Na ten bałagan budżetowo-społeczny zapracowali zarówno urzędnicy, jak i szefowie rady. W tej gminie trwają bowiem ciągłe pojedynki ambicyjne, unikają rozmowy wójt i przewodniczący rady, który narzeka, że z nim nie chce też kontaktować się dyrektor Gminnego Centrum Kultury.
W październiku zabrakło uzgodnień i partnerskiej dyskusji nad potrzebnymi wydatkami gminy. Zgodnie z prawem wójt Krzysztof Iwaniuk opublikował już 15 listopada projekt budżetu gminy na 2025 r.
Nie wiadomo dlaczego dopiero 21 listopada na oficjalnej stronie internetowej "Witamy w Gminie Terespol" pojawiła się prośba: "wszelkie opinie i uwagi dotyczące budżetu planowanego na kolejny rok prosimy kierować do Skarbnika Gminy" (wyznaczono termin do 5 grudnia). Tymczasem już 28 listopada Regionalna Izba Obrachunkowa pozytywnie zaakceptowała projekt uchwały i wieloletni plan finansowy oraz możliwość sfinansowania deficytu.
Wójt przystał na przesunięcie festiwalowej dotacji
Dopiero tego dnia aż na 10 godzin (!) spotkały się dwie komisje terespolskiej Rady Gminy i radni ze zdumieniem zobaczyli, że Gminne Centrum Kultury potrzebuje na Festiwal Bez Granic aż 350 tys. zł. Wnioskowali o obniżenie lub skasowanie dotacji. Zaś przewodniczący Rady Gminy Łukasz Dragun złożył wniosek o zmniejszenie o 2 mln zł środków na wykonanie strefy wypoczynku w sąsiedztwie zbiornika wodnego, aby zmniejszyć deficyt.
Te wnioski dotarły do wójta Krzysztofa Iwaniuka dopiero 6 grudnia. Odpowiedział radnym, że ujął w autopoprawce do projektu budżetu zmniejszenie o 350 tys. zł dotacji na organizację imprezy plenerowej "Kultura Bez Granic". Dzięki temu nieco ograniczy się deficyt i 100 tys. zł trafi na utrzymanie świetlic. Wójt odrzucił wniosek o ograniczenie o 2 mln zł nakładów na budowę strefy wypoczynku, gdyż to może naruszyć prawo.
Kiedy wreszcie radni dostali odpowiedź od wójta, zebrali się przed sesją i przygotowali długą serię wniosków o przesunięcia w budżecie.
Bardzo dziwne obradowanie o budżecie
Istny koncert życzeń zaproponowali w poprzedni poniedziałek podczas ponad 5-godzinnej sesji budżetowej. Na początku omawiania budżetu 2025 r. zabrakło jakiegokolwiek wystąpienia wójta lub skarbnika gminy z prezentacją zamierzeń na przyszły rok.
Wszystkim radnym wnioskodawcy z klubu Mieszkańcy Mieszkańcom wręczyli pismo ze spisem swoich wniosków. Do mikrofonu przewodniczący Łukasz Dragun zgłaszał tylko hasła: "Pomniejszamy z urzędów gmin i miast", "zabieramy ze składek Bialskopodlaska Grupa Działania" itd. Wraz z tymi tytułami wydatków pojawiały się duże lub mniejsze liczby przesunięć budżetowych. Było to nieczytelne dla internautów. Transmisja niekiedy się rwała.
Zaciekawienie budziła uwaga przewodniczego Łukasz Draguna o dotacji 110 tys. zł na biuletyn gminy. Zaproponował, "aby nie mieszać ludziom w głowach", że wspólnie z wójtem chce redagować to pisemko...
Radni klubu "Mieszkańcy Mieszkańcom" wnioskowali, aby dotację zdjętą z Gminnego Centrum Kultury rozdzielić na poszczególne miejscowości w gminie i nadgorliwie to zrobili, np. Żuki otrzymać mają 1212,72 zł (tak dokładnie wyliczyli co do grosza...). Podczas dzielenia funduszy na altanki, place zabaw i świetlice wiejskie przewodniczący Komisji Budżetowo-Finansowej i Spraw Społecznych Gabriel Gryciuk zwrócił się do licznie przybyłych na sesję sołtysów:
– Chcemy potwierdzić, że Rada Gminy zapewnia środki na świetlice. Realizujemy swoje obowiązki! Poruszaliśmy się w kwocie wydatków, które zaproponował wójt, nie mogliśmy zwiększyć deficytu – zapewniał.
Nie idźcie tą drogą
Wójt Krzysztof Iwaniuk nie mógł już opanować oburzenia:
– Ja rozumiem, że będziemy wspólnie szanować swoje kompetencje! Rozumiem, pan przewodniczący postawił się w roli pierwszego sekretarza komitetu. Te wnioski przekraczają kompetencje Rady. Nie spodziewałem się, że będą takie cuda – mówił z ironią.
Zaznaczył, że zgłoszone na sesji wnioski przekroczyły nawet kompetencje wójta, ingerując w uprawnienia dyrektora Gminnego Centrum Kultury.
– Proszę, nie idźcie tą drogą, bo będę wnioskował o odrzucenie uchwały przez wojewodę. Radzę skorzystać ze szkolenia – sugerował.
Kilku radnych, m.in. Tomasz Kazimierak i Łukasz Dragun twierdziło, że nie stać rady na przeznaczenie aż 350 tys. zł z własnego funduszu na festiwal.
– Mieszkańcy łapali się za głowę. Na 350 tys. zł to trzeba cztery - pięć lat pracować i dobrze zarabiać – twierdził Łukasz Dragun. Idei festiwalu jako owocu kultury wysokiej bronił radny Adam Sepczuk.
Wójt nie szczędził uwag przeciwnikom z opozycji, wypominając im, że ich wnioski do budżetu sięgały wartości 80,4 mln zł i z niewielkiego budżetu gminy trzeba by je realizować 175 lat. Żartował, że też będzie wnioskować, aby wybudować kosmodrom i lecieć na Jowisza...
Przewodniczący poddał pod głosowanie swój wniosek do zmiany budżetu. Już nie precyzował jego treści. 8. radnych go poparło, a 4. było przeciwnych. Niezwłocznie przewodniczący ogłosił głosowanie za całą uchwałą budżetową ze zmianami (ale nie podał wielkości liczbowych). Poparło 8. radnych, 5. było przeciwnych i 1 się wstrzymał. Jednogłośnie radni przyjęli uchwałę o wieloletniej prognozie finansowej.
Jeszcze długo radni i sołtysi dyskutowali o umowach z Gminnym Centrum Kultury na użyczenie świetlic wiejskich. Sołtysi boją się bowiem odpowiedzialności za odśnieżanie wokół tych obiektów i schodów.
Rekordowo chaotyczna sesja budżetowa zakończyła się dopiero o godz. 22.47, gdy już część radnych nie mogła usiedzieć za stolikami.
Protest organizatorki festiwalu
Następnego dnia z postem-oświadczeniem adresowanym do mieszkańców gminy na Facebooku wystąpiła Dorota Szelest, dyrektor Gminnego Centrum Kultury w Kobylanach. Poinformowała, że zmniejszenie dotacji o 350 tys. zł oznacza "wykreślenie z kalendarza wydarzeń kulturalnych w gminie 20. edycji Festiwalu Kultura bez Granic." Zarzuciła, że klub radnych KWW Mieszkańcy Mieszkańcom wchodzi w kompetencje dyrektora GCK oraz przekreślił prawie 20 lat ciężkiej pracy osób zaangażowanych w budowanie marki festiwalu.
Budżet gm. Terespol na 2025 r. | mln zł |
Dochody | 55,147 |
Wydatki | 80,478 |
Wydatki majątkowe | 36,843 |
Deficyt | 25,331 |
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.