Reklama

Reklama

Uliczny "komis" nie do ruszenia

Opublikowano: 24 grudnia 2020 07:35
Autor: Marek Pietrzela

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Czytelnik nas zaalarmował, że w zatoczce po jednej stronie ul. Sidorskiej w Białej Podlaskiej stoją samochody przeznaczone na sprzedaż. Blokują miejsca kierowcom zamieszkałym w sąsiedztwie oraz klientom okolicznych sklepów.

Reklama

Pan Józef zwrócił się do nas z prośbą o interwencję w imieniu grupy osób, która czuje się pokrzywdzona wskutek nietypowego "komisu", zajmującego część ulicy.

– Nie zawsze wjeżdża się na posesję, kiedy kilkakrotnie w ciągu dnia człowiek użytkuje samochód. Wcześniej zatrzymywaliśmy auta po dwóch stronach jezdni, parkowaliśmy też na pewien czas w zatoczce przy ul. Sidorskiej. Niestety, zabrano nam pas ruchu po wybudowaniu przy naszych domach ścieżki rowerowej – mówi bialczanin.

Oburza go, że od dłuższego czasu po przeciwnej stronie ulicy stoi ciąg pojazdów oferowanych na sprzedaż.

– Ciągle parkuje tam 10-12 aut z wystawionymi cenami. Wystąpiliśmy nawet z interwencją do Urzędu Miasta. Proponowaliśmy umieścić znak strefy ograniczonego postoju, aby samochody nie stały dłużej niż 1 lub 2 godziny. Niestety, okazało się, że ten uliczny "komis" jest nie do ruszenia. Kotoś za tym stoi? – próbuje się domyślać pan Józef.

Skierowaliśmy zatem pytania do Gabrieli Kuc-Stefaniuk, rzecznika prasowego UM Biała Podlaska, dlaczego urzędnicy tolerują taką sytuację.

– Problem "komisów" na ulicach jest znany nie tylko w naszym mieście. Niestety nie ma przepisów prawnych pozwalających na usunięcie takiego auta, jeśli nie posiada ono znamion pojazdu porzuconego (np. brak tablic rejestracyjnych, brak powietrza w kole, zarośnięty mchem) – odpowiedziała rzecznik.
Dodała, iż jedynym rozwiązaniem na pozbycie się pojazdów pozostawionych w zatoce ulicy Sidorskiej jest zmiana organizacji ruchu polegająca na wprowadzeniu zakazu postoju i z informacją o czasie postoju "ponad 30 min." (lub 15 min.).
    – Jednak w tej sytuacji należy wziąć pod uwagę fakt, że zakaz dotyczyłby wszystkich użytkowników drogi, zarówno pacjentów przychodni, jak i klientów, pracowników pobliskich obiektów handlowych. Takie wyjście z sytuacji również może spotkać się z dezaprobatą osób parkujących w zatoce przy ul. Sidorskiej – uzasadniła Gabriela Kuc-Stefaniuk.

Rzecznik pominęła naszą uwagę, że wśród ludzi, którym uniemożliwia się parkowanie w tym miejscu swoich pojazdów, powstał nawet mit (mam nadzieję, że to nieprawdziwa pogłoska – dop. red), że tak nieoficjalnie komis prowadzi osoba popierana przez "kogoś ważnego" w mieście. Takie wrażenie ma pan Józef.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.