Trener polskiego zespołu Marcin Kasprowicz z Białej Podlaskiej po końcowym gwizdku nie krył zadowolenia z postawy swoich zawodniczek. Podkreślał jednocześnie, że zwycięstwo nie było dziełem przypadku. Sztab szkoleniowy miał przed spotkaniem dokładnie przygotowany plan, a zawodniczki konsekwentnie realizowały założenia taktyczne.
Po spotkaniu szkoleniowiec odebrał sporo gratulacji, w tym również od prezydenta FIFA Gianniego Infantino!
Kasprowicz zwrócił uwagę, że jego drużyna przed turniejem zdawała sobie sprawę z wysokiego poziomu rywalizacji. Jego zdaniem każdy mecz wymaga maksymalnej koncentracji, ponieważ na końcowy rezultat wpływa wiele elementów. Dlatego Polki mają podchodzić do kolejnych spotkań z szacunkiem dla przeciwniczek, ale bez nadmiernego respektu.
- Jesteśmy silni i nikogo się nie boimy w tym turnieju - mówił po zwycięstwie szkoleniowiec reprezentacji Polski.
Trener nie zamierza jednak pozwolić zawodniczkom na długie świętowanie. Radość z udanego początku mistrzostw jest oczywiście obecna, ale uwaga zespołu szybko została skierowana na kolejne spotkanie. Polki zmierzą się z Meksykiem, a później czeka je również rywalizacja z Beninem.
Według Kasprowicza doświadczenie zdobyte przez jego podopieczne podczas wcześniejszych turniejów młodzieżowych pomogło im poradzić sobie z presją debiutanckiego meczu. Przed pierwszym gwizdkiem nie było widać paraliżującego stresu, a zawodniczki potrafiły zachować koncentrację i realizować przygotowaną strategię.
Jednym z najważniejszych elementów zwycięstwa była także gra obronna. Argentynki nie zdołały stworzyć wielu dogodnych okazji do zdobycia bramki, a kiedy już dochodziły do sytuacji strzeleckich, bardzo dobrze między słupkami spisywała się Julia Woźniak.
Kasprowicz przyznał również, że sztab szkoleniowy zakładał możliwość zwycięstwa z Argentyną. Odpowiednie przygotowanie taktyczne miało pozwolić Polkom wykorzystać słabe strony rywalek i jednocześnie ograniczyć ich możliwości w ofensywie.
Teraz przed Biało-Czerwonymi dwa kolejne mecze fazy grupowej. Zdaniem selekcjonera zarówno Meksyk, jak i Benin mogą zaprezentować poziom zbliżony do tego, który w pierwszym spotkaniu pokazała Argentyna. Oznacza to, że polski zespół nie może pozwolić sobie na utratę koncentracji mimo bardzo dobrego otwarcia turnieju.
Po efektownym zwycięstwie nastroje w polskiej ekipie są więc bardzo dobre, ale cel pozostaje niezmienny: kolejne mecze i walka o jak najlepszy wynik w całych mistrzostwach.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.