ROZMOWA Z Maciejem Oleksiukiem, trenerem Podlasia Biała Podlaska
Oleksiuk: Gramy o pierwszą "piątkę". Będę stawiał na młodzież
W kadrze doszło do kilku zmian. Jak ocenia Pan obecny zespół? Czy jest on mocniejszy od tego, który oglądaliśmy w poprzednim sezonie?
- Uważam, że tak. Na tym etapie przygotowań jesteśmy silniejsi niż rok temu. Wpływa na to kilka czynników. Przede wszystkim nasi młodzi zawodnicy są już o rok starsi, bardziej dojrzali fizycznie i piłkarsko. Jako cały zespół zebraliśmy sporo doświadczenia i wyciągnęliśmy wiele wniosków z poprzedniego sezonu.
A transfery?
- No właśnie, duże znaczenie mają również transfery. Do drużyny dołączyli zawodnicy, którzy podniosą jakość i zwiększą rywalizację praktycznie na każdej pozycji. Cieszę się z pozyskania Dmytro Bondara, Sebastiana Krawczyka, a bardzo ważną wiadomością jest również pozostanie Oskara Jeża. Wierzę, że każdy z nich wniesie do drużyny dużo jakości. Oczywiście, wszystko zweryfikują mecze ligowe, bo to właśnie one pokażą prawdziwą wartość zespołu.
W poprzednim sezonie odważnie stawiałeś na młodzież. Czy teraz będzie podobnie?
- Zdecydowanie tak. Nie będę bał się dawać szans młodym zawodnikom. Od początku budowania tego zespołu zakładaliśmy, że dobry wynik sportowy ma iść w parze z rozwojem naszych wychowanków i młodych piłkarzy. Chciałbym, żeby dalej ciężko pracowali i regularnie otrzymywali swoje szanse w lidze.
Ale...
- Oczywiście nic nie jest dane za darmo. Każdy musi zapracować na miejsce w składzie swoją postawą podczas treningów i odpowiednim podejściem do obowiązków. Jeśli przy okazji uda nam się wygrać klasyfikację Pro Junior System i zasilić klubowy budżet kwotą kilkuset tysięcy złotych, będzie to dodatkowy sukces dla całego klubu.
Jednym z najciekawszych transferów jest Dmytro Bondar. Jak udało się sprowadzić zawodnika z tak interesującym piłkarskim CV?
- To ciekawa historia. Sytuacja życiowa sprawiła, że Dmytro chciał przenieść się do Polski i kontynuować karierę jak najbliżej granicy z Ukrainą. Zupełnie przypadkowo dowiedziałem się o tym od jednego z agentów, który nas ze sobą skontaktował. Później wszystko potoczyło się bardzo szybko i finalnie "Dima" został zawodnikiem Podlasia. Bardzo się z tego cieszę, bo wiem, że będzie ogromną wartością dodaną dla naszego zespołu, zarówno pod względem sportowym, jak i doświadczenia.
Wielu kibiców ucieszyła informacja o pozostaniu Oskara Jeża. To chyba jedna z najważniejszych wiadomości tego lata?
- Zdecydowanie tak. To świetna wiadomość zarówno dla mnie jako trenera, jak i dla naszych kibiców. Oskar miał wrócić do Motoru Lublin, ale klub ponownie zdecydował się go wypożyczyć. Gdy tylko dowiedzieliśmy się, że jest szansa na jego pozostanie, razem z trenerem bramkarzy Wiktorem Krasowskim zrobiliśmy wszystko, żeby dalej był z nami. Udało się i wszyscy bardzo się z tego cieszymy. Oskar świetnie czuje się w drużynie i w Białej Podlaskiej, a dla nas to niezwykle ważny zawodnik.
Do drużyny wraca również Sebastian Krawczyk. Jak ważne jest to wzmocnienie?
- Bardzo ważne. Sebastian przez długi czas ciężko pracował, aby wrócić do pełni zdrowia po bardzo poważnej kontuzji. Włożył w to mnóstwo wysiłku i dziś jest gotowy do rywalizacji. Jestem przekonany, że będzie solidnym wzmocnieniem naszej defensywy i znacząco zwiększy nasze możliwości.
W kadrze jest Jakub Łukasiewicz...
- Bardzo się cieszę, że Kubuś dołączył do Podlasia i wrócił z Częstochowy do Białej Podlaskiej. To zawodnik bardzo dobrze wyszkolony technicznie, nieustępliwy. Na pewno nam bardzo pomoże w nadchodzącym sezonie.
Oraz Sebastian Kobiera...
- To mega doświadczony zawodnik. Ma na swoim koncie ponad trzysta występów na poziomie trzeciej ligi. Na pewno wniesie mega dużo do drużyny na boisku, ale również poza nim.
Jakie cele stawia Pan przed zespołem na nadchodzący sezon?
- Chcemy walczyć o jak najwyższe miejsce w tabeli. Naszym celem jest zakończenie sezonu w pierwszej "piątce". Jednocześnie zależy nam na dalszym rozwoju młodych zawodników oraz dobrej pozycji w klasyfikacji Pro Junior System. Mamy ambitne plany, ale wiemy też, że III liga jest bardzo wymagająca i wszystko zweryfikuje boisko.
Poprzedni sezon był udany. Czy podobny wynik wziąłby Pan w ciemno?
- Nie. Chcemy osiągnąć więcej niż przed rokiem. Jeśli chcemy się rozwijać jako drużyna i jako klub, musimy sami od siebie wymagać więcej. Ambicje mamy większe i wierzę, że jesteśmy w stanie je zrealizować.
Na koniec trochę prywatnie. Po zakończeniu sezonu był czas na odpoczynek. Jak spędził Pan urlop?
- Po sezonie wybrałem się ze swoją dziewczyną Asią na wakacje do gorącej i słonecznej Albanii. To był świetny czas, który pozwolił naładować akumulatory przed kolejnymi wyzwaniami. Po powrocie nie było jednak zbyt wiele odpoczynku. Szybko przepakowaliśmy walizki i ruszyliśmy do Trójmiasta na weekend, gdzie uczestniczyliśmy w koncercie Dawida Podsiadły. To był bardzo udany początek lata, ale teraz cała moja uwaga skupia się już na Podlasiu i nadchodzącym sezonie.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.