Podopieczni Macieja Oleksiuka wciąż nie mogą znaleźć właściwego rytmu w ofensywie. Po dziewięciu spotkaniach ligowych Bialczanie mają na koncie zaledwie siedem zdobytych bramek, co plasuje ich na ostatnim miejscu pod względem skuteczności strzeleckiej. Niedzielne starcie z Siarką było już czwartym przegranym meczem w sezonie, a wszystkie te porażki przypadły na spotkania wyjazdowe.
Szybki cios
Gospodarze od początku spotkania narzucili swoje warunki. Już w siódmej minucie Arkadiusz Kasia wykorzystał dośrodkowanie i uderzeniem głową umieścił piłkę w siatce, dając Siarce prowadzenie.
Stracony gol nie podłamał jednak zawodników Podlasia, którzy szybko przeszli do ofensywy. W kolejnych minutach przyjezdni byli blisko wyrównania. Po strzale Dmytro Kopytova piłka zatrzymała się na słupku, a chwilę później poprzeczka stanęła na drodze uderzeniu Sebastiana Kobiery.
Bialczanie próbowali doprowadzić do remisu również za sprawą Kacpra Czapli. W 21. minucie po szybkim kontrataku zawodnik oddał strzał z okolic pola karnego, lecz posłał piłkę wysoko nad poprzeczką. Przed przerwą swoich szans szukali także Marcel Dobruk i ponownie Czapla. Pierwszy z nich uderzył z szesnastego metra zbyt lekko, by zaskoczyć bramkarza Siarki, natomiast próba Czapli z dystansu trafiła wprost w ręce Oskara Jeża.
Błąd, który zmienił obraz meczu
Po zmianie stron Podlasie starało się odrobić straty. Już na początku drugiej połowy Dobruk sprawdził czujność Tomasza Pytlaka, ale golkiper gospodarzy nie dał się pokonać.
W 48. minucie Siarka zadała kolejny cios. Sebastian Krawczyk poślizgnął się w niekorzystnym momencie, co skrzętnie wykorzystali gospodarze. Patryk Peciak przejął piłkę i obsłużył podaniem Kacpra Czaplę. Ten zachował spokój w polu karnym i płaskim, precyzyjnym uderzeniem podwyższył prowadzenie na 2:0.
Podlasie nie zrezygnowało z walki, ale jego ataki nie przynosiły oczekiwanego rezultatu. W 53. minucie Bialczanie skutecznie zablokowali zagrożenie po zagraniu głową Kacpra Józefiaka. Kilka minut później Dominik Banach znalazł się w dobrej sytuacji po podaniu Dominika Malugi, jednak jego strzał zatrzymał się na bocznej siatce.
W 67. minucie Jeż obronił uderzenie Peciaka z dystansu. Chwilę później gospodarze wyprowadzili kontrę, po której Bruno Wacławek miał okazję na kolejną bramkę. Powracający Kacper Dmitruk skutecznie zażegnał niebezpieczeństwo.
W końcowej fazie spotkania Podlasie próbowało jeszcze zmniejszyć straty. Osiem minut przed upływem regulaminowego czasu gry dogodną okazję zmarnował Adrian Kromka, któremu piłka odskoczyła od nogi, dzięki czemu bez problemu przejął ją bramkarz przyjezdnych.
W 87. minucie na mocne uderzenie z ponad dwudziestu metrów zdecydował się Tomasz Andrzejuk. Piłka po jego strzale minęła jednak bramkę Siarki.
W doliczonym czasie gry Oktawian Zawadzki przelobował Oskara Jeża, ale również cel. Podlasie odpowiedziało jeszcze próbą Andrzejuka z dystansu, lecz futbolówka przeleciała tuż obok słupka.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.