Jagiełło pełnił podczas mistrzostw zaszczytną funkcję kapitana reprezentacji Polski, prowadząc biało-czerwoną drużynę w jednej z najbardziej wymagających dyscyplin pływackich - pływaniu lodowym. Indywidualnie zawodnik wraca z mistrzostw z trzema medalami w kategorii wiekowej 35–39: złotym medalem i rekordem świata na dystansie 50 metrów stylem dowolnym, złotym medalem na 50 metrów stylem motylkowym, brązowym medalem na 50 metrów stylem klasycznym.
Szczególne miejsce wśród tych osiągnięć zajmuje rekord świata na 50 metrów stylem dowolnym. Jak podkreśla sam zawodnik, to efekt wielu lat konsekwentnej pracy, setek treningów w zimnej wodzie oraz nieustannego przekraczania własnych granic.
Jednak mistrzostwa Europy miały dla Michała Jagiełły także wymiar rodzinny. Ogromnych emocji dostarczył mu start jego ojca, Roberta Jagiełły, który również stanął na mistrzowskim starcie. Wspólny wyjazd i rywalizacja „ramię w ramię” stały się dla obu niezapomnianym przeżyciem.
Największe słowa uznania zawodnik kieruje jednak do swojej żony, Igi Jagiełło. To jej wsparcie w czasie, gdy została sama z dwójką dzieci, będąc w dziewiątym miesiącu ciąży - umożliwiło mu udział w mistrzostwach i walkę o najwyższe cele. Jak podkreśla Jagiełło, ten sukces jest w równym stopniu jej zasługą.
Zawodnik nie zapomina również o całej reprezentacji Polski, która podczas mistrzostw zaprezentowała charakter, wolę walki i prawdziwego ducha zespołu.
Na odpoczynek nie ma jednak czasu. Już wkrótce Michał Jagiełło wyrusza do Oulu w Finlandii, gdzie wystartuje w Mistrzostwach Świata w pływaniu lodowym.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.