ROZMOWA Z Mariuszem Michalczukiem, tatą Macieja
Maciek zasłużył na tę szansę
Twój syn zagra w AZS AWF Biała Podlaska. To jedno ze spełnionych marzeń?
- Zawsze świetnie jest widzieć sukces swojego podopiecznego, a jeśli jest nim syn, to radość jest ogromna. Cieszę się bardzo, bo Maciek zasłużył swoim podejściem do treningów i pracą, jaką przez lata wykonał, na szansę gry w naszym bialskim AZS-ie.
Co czuje ojciec w takich momentach?
- Dumę, oczywiście. Jestem dumny z obu moich synów.
Co najmłodszy z klanu Michalczuków może dać AZS-owi?
- Młodość w drużynie czasem przeszkadza, a czasem pomaga. Maciek ma prawo do błędów i myślę, że w tym przypadku młody wiek będzie jego atutem.
Na jakiej pozycji zobaczymy Macieja na boisku?
- Maciek jest bardzo wszechstronnym zawodnikiem. Jeszcze w czasach młodzika występował w kadrze województwa praktycznie na każdej pozycji w polu, poza kołem. Trener Łukasz Kandora zna Maćka bardzo dobrze, praktycznie od dziecka, dlatego jestem przekonany, że znajdzie dla niego odpowiednie zadania boiskowe.
Chyba nie muszę pytać, czy będziecie z żoną na meczach syna?
- Oboje z żoną Moniką jesteśmy praktycznie na każdym meczu AZS-u i to się nie zmieni.
Ale emocje będą chyba zupełnie inne, kiedy na parkiecie pojawi się Maciuś?
- Oczywiście. Pamiętam, jak Kuba Polok pierwszy raz wyszedł na boisko w meczu AZS-u. Jego rzut karny oglądałem na stojąco. Chyba nie trafił, ale nie jestem pewien. Jego przygoda z piłką ręczną potoczyła się jednak pięknie – w poprzednim sezonie został królem strzelców Ligi Centralnej w barwach Pogoni Szczecin. Mam nadzieję, że podobnie będzie z Maćkiem. Przed nim dużo pracy i nauki, ale wierzę, że wykorzysta swoją szansę.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.