Michalczuk związany był z Olimpią od 10. roku życia. W tym czasie przeszedł wszystkie szczeble szkolenia: od grup dziecięcych, przez kolejne kategorie młodzieżowe, aż do zakończenia wieku juniorskiego. Teraz po raz pierwszy będzie miał okazję rywalizować na poziomie seniorskim, reprezentując barwy AZS AWF Biała Podlaska w rozgrywkach Ligi Centralnej.
Młody rozgrywający ma za sobą bardzo udany sezon w Lubelskiej Lidze Juniorów. W sześciu rozegranych spotkaniach zdobył 41 bramek, notując imponującą średnią 6,83 gola na mecz. Potwierdził również swoją skuteczność w barażowym starciu o awans do Mistrzostw Polski Juniorów, w którym siedmiokrotnie pokonał bramkarza rywali, będąc jednym z liderów swojego zespołu.
Transfer Michalczuka wpisuje się w strategię AZS AWF Biała Podlaska, stawiającą na rozwój młodych zawodników z regionu. Nadchodzący sezon będzie dla niego okazją do debiutu na poziomie Ligi Centralnej i zdobywania pierwszych doświadczeń w seniorskiej piłce ręcznej.
ROZMOWA Z Maciejem Michalczukiem, nowym zawodnikiem AZS-u
Mama i tata na trybunach, a brat z aparatem
Co znaczy dla Ciebie możliwość gry w AZS-ie?
- Cieszę się z tego, że będę mógł reprezentować swoje rodzinne miasto w Lidze Centralnej. Dla mnie to bardzo fajna sprawa, bo zostałem częścią zespołu, który oglądałem od początku swojej drogi z piłką ręczną.
Pamiętasz pierwsze mecze?
- Oczywiście. Wówczas miałem dziewięć lat. Od tamtej pory regularnie chodziłem na mecze "Akademików".
No i Twoim trenerem jest Łukasz Kandora...
- Pamiętam jego występy w AZS-ie, właśnie jeszcze z tych swoich młodszych czasów.
Jakie masz plany na pierwszy sezon w dorosłej piłce na poziomie Ligi Centralnej?
- Chcę ciągle się rozwijać. Mam nadzieję, że jako drużyna pokażemy w tym sezonie, na co nas stać.
Gdyby nie tata, możliwe, że nie zainteresowałbyś się piłką ręczną?
- Tata Mariusz zainteresował mnie oraz starszego brata Marcina handballem, ale gdyby nie piłka ręczna, prawdopodobnie uprawiałbym inną dyscyplinę, gdyż pochodzę z rodziny, w której sport gra bardzo ważną rolę. Trzeba pamiętać, że mama i tata uczyli wychowania fizycznego. Do tego tata jest trenerem.
Co możesz dać zespołowi?
- Przede wszystkim zaangażowanie, determinację i chęć rozwoju. Dobro drużyny jest dla mnie najważniejsze.
I sytuacja będzie nietypowa. Ty na parkiecie, brat robiący zdjęcia, a mama i tata na trybunach...
- Cieszę się, że moja rodzina jest blisko klubu. Mam nadzieję, że będą mieli dużo powodów do zadowolenia i dumy.
W jakim klubie chciałbyś zagrać w przyszłości?
- Nie wybiegajmy tak daleko w przyszłość. Jest kilka klubów, które kiedyś chciałbym reprezentować, ale wszystko małymi krokami. Przede mną okres przygotowawczy w AZS-ie, a później mam nadzieję szansa pokazania swoich umiejętności w Lidze Centralnej.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.