Tegoroczne mistrzostwa zgromadziły zawodników z 32 krajów. W ramach zawodów odnotowano ponad 900 startów w 10 konkurencjach indywidualnych. Rywalizacja stała na bardzo wysokim poziomie, a wśród uczestników nie zabrakło doświadczonych sportowców, dla których ciężary są pasją od wielu lat.
Dwa złote medale i rekord świata
Franciszek Szabluk rywalizował w kategorii wiekowej M70-74, w wadze do 100 kg. W formule softEQ/Monster uzyskał wynik 220 kg, co zapewniło mu pierwsze miejsce w kategorii. Jego występ przyniósł również rekord świata, poprawiony o ponad 100 kg.
Szabluk był blisko jeszcze lepszego rezultatu. W podejściu do 242,5 kg zabrakło naprawdę niewiele. Mimo to jego osiągnięcie pozwoliło mu zająć drugie miejsce w klasyfikacji open masters.
Na tym jednak nie koniec. Zawodnik z Malowej Góry wystartował również w formule RAW, gdzie wycisnął 155 kg. Ten rezultat dał mu pierwsze miejsce w kategorii wagowej do 100 kg oraz drugą lokatę w klasyfikacji open masters.
Lata lecą, a ja wciąż jestem w formie
Dla Franciszka Szabluka sukcesy w Pabianicach to kolejny dowód na to, że sportowa pasja może towarzyszyć człowiekowi przez całe życie. Zawodnik nie ukrywa zadowolenia ze swojej dyspozycji i z dystansem podchodzi do upływającego czasu. - Jestem zadowolony, że lata lecą, a ja wciąż jestem w formie - podkreśla Franciszek Szabluk.
Jego podejście do sportu najlepiej oddają słowa, które wielokrotnie powtarzał, mówiąc o swojej przyszłości przy sztandze. - Skończę wyciskać, kiedy zamkną mi wieko trumny! - dodaje.
Kolejne mistrzostwa, kolejne powody do dumy
Szabluk ma już za sobą start w mistrzostwach świata, które odbyły się w ubiegłym roku w Brazylii. Jak sam podkreśla, tegoroczne zawody w Pabianicach stały na równie wysokim poziomie. - Mistrzostwa stały na bardzo wysokim poziomie, podobnie jak w ubiegłym roku w Brazylii, w których brałem udział i miałem przyjemność wysłuchać Mazurka Dąbrowskiego - wspomina zawodnik.
Reprezentowanie Polski na międzynarodowej arenie i możliwość stawania na podium to dla niego powód do dumy. Każdy kolejny start potwierdza, że mimo upływu lat nadal potrafi skutecznie rywalizować z najlepszymi zawodnikami w swojej kategorii.
Podziękowania dla sponsora
Franciszek Szabluk podkreśla również znaczenie wsparcia, które umożliwia mu udział w sportowych zmaganiach. Za sponsoring i pomoc dziękuje firmie Edwood z Białej Podlaskiej.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.