Reklama

Egzotyczni brodacze rywalizują i biorą panny na „hocki”

Opublikowano:
Autor: | Zdjęcie: Marek Pietrzela

Egzotyczni brodacze rywalizują i biorą panny na „hocki” - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Kultura Zdumiewające, ale w XXI wieku rośnie zainteresowanie starą tradycją kolędowania w Sławatyczach nad Bugiem. Z roku na rok przybywa tam brodaczy, kolędników, którzy zasłynęli w kraju z czap niezwykle zdobionych bibułkowymi kwiatami i wstęgami oraz długich lnianych bród i skórzanych masek na twarzach.

W ostatnie trzy dni w roku paradują oni i biegają strasząc i ścigając dzieci i panny, które przyciskają kijami lub podrzucają na nich, czyli „biorą na hocki”. Na ulicy zatrzymują pojazdy, w tym także białoruskie i chętnie przyjmują symboliczny "okup" (niekiedy od kobiet jest to uśmiech).

Od kilku lat Gminny Ośrodek Kultury w Sławatyczach organizuje konkurs sławatyckiej tradycji regionalnej pożegnania starego roku „Na Najładniejsze Przebranie". Bolesław Szulej, dyrektor GOK, powiedział nam, że oceniane są okrycie, maska i kapelusz brodacza. W tym roku w rywalizacji udział wzięło aż 15 młodych kolędników.

Komisji konkursowej przewodniczył Grzegorz Kiec, wójt gminy, który kiedyś też przez kilka lat przebierał się za brodacza i nawet wygrywał w konkursie.

Pierwsze trzy miejsca zajęli zawodnicy miejscowego klubu LKS SRG Sławatycze.

Pierwszą nagrodę otrzymał Arnold Sołoduszkiewicz startujący z numerem 14. Drugą zdobył Damian Zagajski (nr 13), a trzecią Dawid Spólny (nr 4). Wyróżniono przebrania Kacpra Kuszneruka, Dominika Hasiuka i Tomasza Buraczyńskiego.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE