Radni obradowali w ostatnią sobotę marca. Przewodniczący rady Łukasz Dragun zgłosił uzupełnienie porządku obrad o uchwałę dotyczącą skierowania skargi kasacyjnej do Naczelnego Sądu Administracyjnego w sprawie dotyczącej radnego Jana Krzyżanowskiego.
Konflikt ciągnie się już wiele miesięcy, jest fragmentem samorządowej "wojenki" pomiędzy grupą radnych panujących w radzie a grupką z komitetu wójta.
Radny jako pełnomocnik
Chodzi o sprawę zakupu działki przez córkę radnego Jana Krzyżanowskiego. Łukasz Dragun miał zastrzeżenia, że przy sprzedaży nieruchomości ominięto uchwałę wymagającą zgody Rady Gminy na zbycie działki należącej do gminy. Ponadto ustawa o samorządzie gminnym wskazywała, iż radny nie może być przedstawicielem ani pełnomocnikiem w prowadzeniu działalności z wykorzystaniem mienia komunalnego gminy, w której uzyskał mandat.
Radny Jan Krzyżanowski zaś wyjaśniał, że posiada notarialne pełnomocnictwo udzielone przez córkę wyłącznie w zakresie reprezentowania jej przed organami administracyjnymi w sprawach nabywania nieruchomości, jednak nie brał udziału w żadnych czynnościach administracyjnych ani prawnych związanych z prowadzeniem przez nią gospodarstwa rolnego.
- Nie doszło do naruszania zakazu – twardo utrzymywał.
Mandat nie został wygaszony
W październiku ub.r. Rada Gminy stwierdziła wygaśnięcie mandatu radnego Jana Krzyżowskiego z powodu naruszenia ustawowego zakazu prowadzenia działalności gospodarczej z wykorzystaniem mienia komunalnego gminy, w której zyskał mandat. Radny odwołał się do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. 29 stycznia br. WSA orzekł, że unieważnia zaskarżoną uchwałę Rady Gminy Terespol.
- Trzeba bardzo wyraźnie zaznaczyć, że WSA nie rozstrzygał, czy doszło albo nie doszło do naruszenia przez radnego zakazu wynikającego z art. 24f ustawy o samorządzie gminnym. Sąd badał legalność samej uchwały Rady Gminy Terespol, ponieważ przedmiotem postępowania była skarga na uchwałę rady, a nie odrębne postępowanie mające ustalić materialnie wszystkie okoliczności dotyczące aktywności radnego – poinformował nas przewodniczący Łukasz Dragun.
Według przewodniczącego, wyroku WSA nie należy interpretować jako stwierdzenia, że radny "może sprawować mandat", bo sąd nie wydał takiego merytorycznego rozstrzygnięcia, co do samego naruszenia zakazu ustawowego.
Radny wsypał siebie sam
Na sobotniej sesji przewodniczący zaproponował zatem projekt uchwały dotyczącej wniesienia skargi kasacyjnej do Naczelnego Sądu Administracyjnego.
Kiedy przewodniczący otworzył dyskusję, Jan Krzyżanowski zaczął wyjaśniać, jaka obecnie jest sytuacja z działką nabytą w przetargu.
Łukasz Dragun mu przerwał, podkreślając, że to nie jest istotne. Dodał, że radny otrzymał na służbowy tablet opinię prawnika dotyczącą transakcji.
- Ma pan opinię. Jako pierwszy pan ją przeczytał, na pewno zapoznał się z tą opinią. Mam prośbę, aby pan merytorycznie zabrał głos – powiedział Łukasz Dragun.
- Co do przeczytania, to akurat nie przeczytałem. A przed odjazdem córka przeglądała czy coś nowego nie doszło rano. O godz. 22 nic nie było, a o godz. 6 rano ja mam inne roboty, niż przeglądać... - wyznał radny Jan Krzyżanowski.
Błyskawicznie zareagował przewodniczący:
- Panie radny! To się nagrało! Pan chce powiedzieć, że dostęp do tableta służbowego ma córka?! Ja muszę to zgłosić do Urzędu Ochrony Danych Osobowych! Sytuacja robi się chora. Ja tyle razy mówiłem wam, że mamy dostęp do sprzętu, który otrzymaliśmy z Urzędu Gminy. A tu na sesji radny oświadcza, że córka ma dostęp do danych osobowych! – Łukasz Dragun nie ukrywał oburzenia.
Kiedy radny Jan Krzyżanowski próbował sięgnąć po mikrofon, przewodniczący powiedział:
- Jestem w szoku. Wolę, aby pan już nic nie mówił – uciął Łukasz Dragun.
W głosowaniu nad projektem uchwały w sprawie skierowania skargi do NSA siódemka radnych poparła wniosek, czwórka radnych była przeciwna, a dwie osoby wstrzymały się od głosu. Pozostający nadal radnym Jan Krzyżanowski nie oddał głosu, zgodnie z sugestią przewodniczącego.
Zdj. Łukasz Dragun, przewodniczący Rady Gminy Terespol: Sprawa została przeze mnie formalnie zgłoszona W zakresie kwestii związanej z ochroną danych osobowych i korzystaniem z tabletu służbowego przez córkę radnego, sprawa została przeze mnie formalnie zgłoszona 29 marca do Inspektora Ochrony Danych – radcy prawnego Magdaleny Szymańskiej-Chmiel, do Administratora Danych Osobowych – wójta gminy Terespol oraz do wiadomości Urzędu Ochrony Danych Osobowych. Wnosiłem o potraktowanie tego, jako co najmniej uzasadnionego podejrzenia naruszenia ochrony danych osobowych oraz o podjęcie formalnych czynności wyjaśniających. Następnie Inspektor Ochrony Danych w piśmie z 30 marca za moim pośrednictwem skierował do wszystkich radnych przypomnienie, że tablety służbowe są przeznaczone wyłącznie do wykonywania mandatu radnego, mogą zawierać dane osobowe osób trzecich i nie mogą być udostępniane osobom lub podmiotom trzecim. Wskazano też, że do korzystania ze sprzętu uprawniona jest wyłącznie osoba sprawująca mandat radnego, z którą zawarto umowę użyczenia.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.