Ośmioro podejrzanych otrzymało zarzuty wspólnego doprowadzenia od 26 stycznia 2018 roku do 12 marca 2024 roku Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej do niekorzystnego rozporządzenia mieniem, w łącznej kwocie co najmniej 751,3 tys. zł. Te osoby wprowadziły w błąd urzędników ministerialnych, co do wysokości kosztów kwalifikowanych poniesionych w związku z realizacją przez jedną z lubelskich firm i jej partnerów projektu dotyczącego zatrudnienia socjalnego. Dotacje pochodziły z Programu Operacyjnego Wiedza Edukacja Rozwój 2014-2020, współfinansowanego ze środków Europejskiego Funduszu Społecznego, w oparciu o umowę zawartą w 2018 roku.
Wprowadzenie w błąd dotyczyło faktu zatrudnienia wskazanych w zarzutach osób na stanowiskach ekspertów i specjalistów oraz ujęciu przelewanych na ich konta kwot jako kosztów bezpośrednich we wnioskach o płatność i rozliczeniu końcowym. Śledczy ustalili, że podejrzani nie świadczyli pracy, a uzyskane pieniądze wypłacali w gotówce i przekazywali jednemu z podejrzanych.
Usługi bardzo rozwojowe
Druga seria zarzutów dotyczyła okresu od stycznia 2018 roku do kwietnia 2022 roku. Mariusz W. i współdziałający z nim ustaleni przedsiębiorcy mieli doprowadzić Zarządu Województwa Lubelskiego do niekorzystnego rozporządzenia mieniem wielkiej wartości - ok. 1,6 mln zł. Chodziło o realizację projektu w ramach Programu Operacyjnego Województwa Lubelskiego na lata 2014-2020, współfinansowanego ze środków europejskich. W grę wchodziła refundacja wydatków na zakup usług rozwojowych realizowanych przez lubelską firmę dla poszczególnych przedsiębiorców.
Prokuratura zarzuciła podejrzanym, że wprowadzili w błąd Zarząd Województwa co do okoliczności spełnienia przez beneficjentów warunków do udzielenia refundacji. Było to związane z przedkładaniem uprzednio przygotowanych nierzetelnych dokumentów istotnych do uzyskania wsparcia lub dokumentów podrobionych.
Wyższe zagrożenie za większą chciwość
Prokurator Edyta Winiarek wyjaśniła, iż przestępstwa oszustwa zarzucone podejrzanym, zagrożone są karą pozbawienia wolności od sześciu miesięcy do lat ośmiu, a w przypadku niektórych ze wskazanych osób nawet dziesięciu lat, ze względu na znaczną wartość mienia (powyżej 200 tys. zł).
- W toku postępowania wobec większości podejrzanych zastosowano tzw. wolnościowe środki zapobiegawcze oraz w przypadku ujawnienia, że posiadają majątek, dokonano na nim zabezpieczenia grożących im kar i dolegliwości o charakterze majątkowym – podkreśliła prok. Edyta Winiarek.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.