reklama

Młody bialski strażak dawcą komórek macierzystych

Opublikowano:
Autor: Marek Pietrzela

Młody bialski strażak dawcą komórek macierzystych - Zdjęcie główne

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Informacje bialskiePo kilku miesiącach od zarejestrowania się w bazie dawców 24-letni strażak z bialskiej Komendy Miejskiej PSP mł. asp. Grzegorz Żelazowski pomógł ratować kobietę ze Stanów Zjednoczonych chorą na nowotwór krwi. W lutym został wybrany na zastępcę naczelnika OSP w Rossoszu.
reklama

Mł. kpt. Marcin Kazimierczak, zastępca oficera prasowego Komendanta Miejskiego PSP w Białej Podlaskiej, poinformował, że w sierpniu 2025 roku Grzegorz  Żelazowski zarejestrował się jako potencjalny dawca w bazie Fundacji DKMS.

- Jak podkreśla, była to świadoma decyzja: warto się rejestrować, bo można komuś uratować życie, a nas to nic nie kosztuje. Rejestracja wiązała się z wypełnieniem szczegółowej ankiety medycznej, dotyczącej przebytych chorób, przyjmowanych leków oraz ogólnego stanu zdrowia. Wymagany jest bardzo dobry stan zdrowia i brak przeciwwskazań medycznych – wyjaśnia młodszy kapitan.

Dodaje, że młody strażak już w październiku otrzymał informację o zgodności genetycznej z potencjalnym biorcą.

- Dla osoby chorej na nowotwór krwi był to moment nadziei. Dla strażaka początek kolejnego etapu misji - komentuje zastępca oficera prasowego.

reklama

Relacjonuje, że w kolejnych tygodniach czekały 24-latka szczegółowe badania najpierw w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym w Białej Podlaskiej, a następnie w Warszawie. Procedury medyczne miały potwierdzić, że oddanie komórek będzie bezpieczne zarówno dla dawcy, jak i biorcy. Pobranie komórek odbyło się 16 lutego w klinice DKMS w Warszawie. Poprzedniego dnia w jednostce OSP w Rossoszu odbyło się walne zebranie, na którym po podsumowaniu ubiegłego roku wybrano nowy zarząd na lata 2026-2031, w skład którego wszedł jako zastępca naczelnika Grzegorz Żelazowski.

Marcin Kazimierczak podkreślił, iż już na cztery dni przed zabiegiem strażak przyjmował zastrzyki z preparatem G-CSF (czynnikiem wzrostu) pobudzającym szpik do produkcji białych krwinek.

- Samo pobranie trwało około trzech godzin i przypominało oddawanie krwi. Krew była pobierana, w specjalnym separatorze wyodrębniano z niej komórki macierzyste, a pozostałe składniki wracały do organizmu dawcy. W trakcie procedury przetoczono łącznie około 13 litrów krwi w obiegu zamkniętym. Po zakończeniu dawca mógł wrócić do domu – dokładnie opisał mł. kapitan.

reklama

Dodał, że z tej ofiarności 24-latka skorzystała chora na nowotwór krwi 50-letnia kobieta z USA.

Wiele osób gratulowało strażakowi, m.in. internauci w mediach społecznościowych. Również na profilu Parafii Rossosz znalazł się post: "Nasz parafianin. Jesteśmy dumni".

On sam skromnie podchodzi do tych pochwał i gratulacji. 

- Naprawdę nie ma czego gratulować. Honorowym dawcą krwi również jestem - odpowiedział krótko na nasze pytanie o krwiodawstwo.

Zastępca oficera prasowego zaznaczył, iż mł. asp. Grzegorz Żelazowski na co dzień służy w JRG Biała Podlaska.

Strażak uczył się w Szkole Aspirantów Państwowej Straży Pożarnej w Poznaniu, którą ukończył w 2023 roku, a obecnie studiuje: ratownictwo medyczne, I stopnia, na studiach licencjackich w Akademii Bialskiej. Także jako ochotnik aktywnie działa w OSP w swoim rodzinnym Rossoszu, gdzie wielu Żelazowskich stanowi podporę tej jednostki.   

reklama
reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
logo