Żywioł uderzył w godzinach popołudniowych. Intensywne opady sprawiły, że niżej położone jezdnie, chodniki i przejścia dla pieszych błyskawicznie znalazły się pod wodą. Miejska sieć kanalizacyjna nie była w stanie nadążyć z odprowadzaniem tak ogromnych ilości deszczówki. Dla kierowców oznaczało to konieczność przeprawy przez rozlewiska, co w wielu miejscach wiązało się z dużym ryzykiem uszkodzenia pojazdów.
Szczególnie trudna sytuacja panowała na ulicach Pileckiego, Fieldorfa, Podmiejskiej oraz Sapieżyńskiej, gdzie woda wdarła się do podziemnych hal garażowych, wymuszając natychmiastową interwencję służb. Zgłoszenia dotyczyły również licznych zalanych prywatnych posesji, piwnic oraz wolnostojących garaży na terenie całego miasta.
Skala zjawiska wymagała zaangażowania dużych sił ratowniczych. W działaniach na terenie miasta i powiatu wzięło udział 16 zastępów Ochotniczej Straży Pożarnej oraz 5 zastępów Państwowej Straży Pożarnej. Tylko pomiędzy godziną 17:00 a 19:00 dyżurni Państwowej Straży Pożarnej w Białej Podlaskiej odebrali ponad 90 wezwań o pomoc. Służby pracowały nieprzerwanie, skupiając się w pierwszej kolejności na wypompowywaniu wody z zalanych budynków i garaży, usuwaniu powalonych drzew tarasujących drogi i zagrażających bezpieczeństwu, a także na zabezpieczaniu uszkodzonych konstrukcji dachowych.
Nawałnica nie oszczędziła również okolicznych wsi, gdzie żywioł wyrządził ogromne szkody materialne. W Rakowiskach silny wiatr powalił 19 drzew, które uszkodziły budynki mieszkalne i gospodarcze. Z kolei w miejscowości Sitnik wichura okazała się na tyle potężna, że zerwała dachy z pięciu budynków gospodarczych.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.