Na Ranczu w Łęgach 14 października stanęła drewniana altana. To ważny krok w przywracaniu dawnego charakteru tego miejsca, które ma ponownie służyć mieszkańcom i gościom odwiedzającym nadbużańskie okolice. Za tym przedsięwzięciem kryją się dwa lata starań, rozmów, przygotowań i wspólnej pracy.
Kiedy dwa lata temu zostałam sołtysem, reaktywacja Rancza była jednym z moich marzeń. Chciałam, żeby mieszkańcy znów mogli się tu spotykać, rozmawiać i spędzać razem czas. Podzieliłam się pomysłem i znalazłam wsparcie. To dodało mi odwagi, żeby działać
- wspomina Renata Czop, sołtys Łęgów i przewodnicząca Koła Gospodyń Wiejskich „Tańczyska”.
Ze skromności nie wspomina, że w Łęgach ma rodzinne korzenie i zamieszkała tu, a wcześniej zarządzała dużym bankiem.
Miejsce, do którego chce się wracać
Ranczo położone jest poza zabudowaniami wsi, na wzniesieniu, z którego rozciąga się piękny widok na nadbużańskie łąki. Spokój, przyroda i krajobraz sprawiają, że miejsce ma potencjał, by stać się atrakcją nie tylko dla mieszkańców, lecz także dla osób przyjeżdżających nad Bug. Dla Łęgów Ranczo ma jednak znaczenie znacznie większe niż tylko walory krajobrazowe. To część lokalnej historii i wspomnień kilku pokoleń.
Jak przypomina Zdzisław Szeszko, mieszkaniec Łęg, po II wojnie światowej działało tu gospodarstwo, a później mieściła się remiza strażacka. Z czasem mieszkańcy urządzili miejsce spotkań, w którym znalazły się stoły, ławki, huśtawka, grill i miejsce na ognisko. Lata mijały, teren wymagał odnowienia, ale pamięć o wspólnie spędzonych chwilach pozostała. Dlatego pomysł przywrócenia Rancza spotkał się z życzliwym przyjęciem. Mieszkańcy chcieli odzyskać przestrzeń, w której można po prostu być razem.
Brakowało miejsca, w którym mogliby usiąść, odpocząć i w którym moglibyśmy ich ugościć. Chcemy dzielić się tym, co mamy najpiękniejszego. Teraz będziemy mogli powiedzieć: przyjedźcie, usiądźcie z nami, jest dla was miejsce
- mówi Renata Czop.
Wspólny wysiłek przynosi efekty
Konieczne było przygotowanie dokumentacji, uzyskanie pozwolenia na budowę i zorganizowanie kolejnych prac. Ważną rolę odegrała wspólnota gruntowa, która użyczyła gminie działkę z przeznaczeniem na cele rekreacyjne. Spółka dla Zagospodarowania Wspólnoty Gruntowej w Łęgach sfinansowała wykonanie fundamentów i ułożenie kostki. Gmina Terespol zapewniła środki na altanę oraz wsparcie przy przygotowaniu inwestycji. Nowa konstrukcja ma wymiary 6 na 8 metrów i została wykonana z drewna świerkowego sprowadzonego z Finlandii.
Zależało nam, żeby ten teren służył mieszkańcom, gościom odwiedzającym Łęgi i znowu stał się miejscem wspólnych spotkań. Dlatego za użyczeniem działki poszło konkretne wsparcie finansowe. Dobrze widzieć, że wspólnym wysiłkiem tworzymy coś, co zostanie dla następnych pokoleń
- podkreśla Mariusz Ochrymuk, prezes zarządu Spółki dla Zagospodarowania Wspólnoty Gruntowej w Łęgach.
Renata Czop dziękuje gminie Terespol, Radzie Gminy, wspierającym przedsięwzięcie radnym, pracownikom urzędu, zarządowi spółki, członkom wspólnoty gruntowej oraz mieszkańcom, którzy włączyli się w realizację projektu. Dla sołtys Łęgów równie ważne, jak sama inwestycja, jest to, że wokół wspólnego celu udało się zgromadzić ludzi gotowych poświęcić swój czas, energię i umiejętności.
Łoś Zygmunt z ważnym przesłaniem
Wdzięczność za otrzymane wsparcie Renata Czop postanowiła wyrazić w nietypowy sposób – napisała piosenkę. Jej bohaterem jest łoś Zygmunt, który spaceruje po nadbużańskiej łące zwanej Popowe i odkrywa nową altanę. Wybór bohatera nie jest przypadkowy. Z Łęgami wiąże się opowieść przekazywana z pokolenia na pokolenie. Według lokalnej tradycji na przełomie XIX i XX wieku z Puszczy Białowieskiej przywędrował do wsi wielki łoś. Ponieważ w tamtych czasach zwierzęta te były w okolicy rzadkością, jego pojawienie się stało się wyjątkowym wydarzeniem. Z tą historią wiąże się przydomek „Łosie”, którym do dziś określa się mieszkańców Łęg.
- Pamiętamy tę opowieść i jesteśmy z niej dumni. Dlatego w piosence to właśnie Zygmunt odkrywa altanę
- wyjaśnia sołtys.
Samo imię łosia wybrały dzieci z Łęg w głosowaniu dwa lata temu. Piosenka stała się podziękowaniem dla wszystkich, którzy finansowali przedsięwzięcie, pracowali przy nim lub wspierali jego realizację.
To dopiero ósmy etap
Postawienie altany jest ósmym etapem reaktywacji Rancza. Dwa ostatnie etapy mają rozpocząć się na początku 2027 roku. Na wniosek sołtys mieszkańcy zdecydowali o przeznaczeniu części funduszu sołeckiego na nasadzenia zieleni, stoły i ławki, grill oraz przygotowanie miejsca na ognisko. Jedna z mieszkanek Łęg, kończąca naukę na kierunku związanym z projektowaniem ogrodów, przygotuje projekt nasadzeń.
Cieszy mnie, że możemy korzystać z talentów i umiejętności naszej młodzieży. Dzięki temu zieleń będzie przemyślana i dopasowana do charakteru tego miejsca. Takiego miejsca nie tworzy się w pojedynkę. Potrzebne są współpraca, wzajemne wsparcie, pieniądze i praca. U nas te siły udało się połączyć. Teraz najbardziej zależy mi na tym, żeby Ranczo żyło
- podkreśla Renata Czop.
Oficjalne otwarcie Rancza planowane jest na lipiec 2027 roku, podczas drugiego Święta Wsi „Tańczyska”. Nazwa wydarzenia nawiązuje do dawnej łąki przy Burznym Moście na Bugu, gdzie, według miejscowych opowieści, na przełomie XIX i XX wieku młodzież z obu stron rzeki spotykała się przy wielkich ogniskach, by tańczyć i śpiewać. Dziś tę historyczną nazwę nosi także miejscowe koło gospodyń wiejskich.
Spotkania przez cały rok
Mieszkańcy nie zamierzają czekać z korzystaniem z Rancza do oficjalnego otwarcia. W Łęgach od dwóch lat działa kalendarz wspólnych wydarzeń, obejmujący wiosenne i jesienne sprzątanie połączone z ogniskiem oraz Święto Wsi „Tańczyska”. W tym roku odbędzie się również trzecia wspólna Wigilia dla mieszkańców. Zimą organizowane są kuligi, których finał może odbywać się właśnie na Ranczu, przy ognisku, gorącej herbacie i pieczonych kiełbaskach.
Pomysłów na wykorzystanie nowej altany jest znacznie więcej. Mogą się tu odbywać spotkania seniorów, rodzinne pikniki, warsztaty plecenia wianków, wystawy rękodzieła czy zajęcia przyrodnicze dla dzieci. W planach są również wieczory wspomnień o dawnych Łęgach, podczas których mieszkańcy będą mogli przynosić stare fotografie i dzielić się historiami swojej miejscowości. Szczególne miejsce zajmą tradycje kulinarne. Członkinie KGW „Tańczyska” już dziś korzystają z wiedzy seniorek, które przekazują młodszym pokoleniom sprawdzone, rodzinne przepisy, między innymi na pierogi.
Chcemy organizować na Ranczu spotkania z kuchnią naszych mam i babć. To okazja, żeby nauczyć się czegoś od siebie, przygotować pyszne danie, a potem razem usiąść do stołu. Dzięki temu rodzinne receptury i smaki zostają z nami na kolejne pokolenia
- opowiada Halina Adamiuk z rady sołeckiej i KGW.
Pamiętnik sołtysa
Historię przemian można śledzić na facebookowym profilu „Łęgi nad Bugiem”, który Renata Czop prowadzi od objęcia funkcji sołtysa. Publikuje tam relacje z wydarzeń, pokazuje mieszkańców, sukcesy dzieci i młodzieży, wspólną pracę oraz zmiany zachodzące w miejscowości.
To swoisty pamiętnik sołtysa. Dokumentuję wydarzenia, pokazuję mieszkańców, sukcesy naszej młodzieży i dzieci, wspólną pracę i zmiany – te duże i te całkiem małe, które też mają znaczenie
- mówi.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.