1 stycznia 2023 roku miał być dniem spędzonym w gronie najbliższych. Nikt nie przypuszczał, że właśnie wtedy życie rodziny Kordysiów zmieni się nieodwracalnie. Renata, pełna energii i radości, nagle doznała zatrzymania krążenia w przebiegu zawału serca. Choć udało się ją uratować, konsekwencje okazały się tragiczne. Kobieta zmaga się ze spastycznym niedowładem czterokończynowym, utratą wzroku oraz skutkami długotrwałej śpiączki i ciężkiej rehabilitacji.
W tamtym czasie ogromnym wsparciem dla Renaty był jej mąż Jarosław. Każdego dnia walczył o zdrowie i sprawność żony, stając się jej opiekunem, siłą i głosem. Niestety, po trzech latach los ponownie wystawił rodzinę na ciężką próbę.
Dramat powrócił dokładnie 1 stycznia
1 stycznia 2026 roku córka Alicja znalazła swojego tatę nieprzytomnego w łóżku. Jarosław miał drgawki, a sytuacja wyglądała bardzo poważnie. Kobieta natychmiast zareagowała, podała ojcu lek i wezwała pomoc medyczną.
Początkowo lekarze podejrzewali udar, jednak badania wykluczyły tę diagnozę. Okazało się, że mężczyzna zapadł w śpiączkę cukrzycową. Trafił na oddział intensywnej terapii, gdzie spędził tydzień. Po wybudzeniu został przeniesiony na oddział neurologii.
Stan Jarosława był bardzo poważny. Mężczyzna zmagał się z zaburzeniami pamięci, lukami w świadomości oraz problemami z funkcjami poznawczymi. Choć rozpoznawał najbliższych, nie pamiętał wielu wydarzeń. Jego sprawność ruchowa również uległa znacznemu pogorszeniu. Drżenie ręki, trudności z chodzeniem i osłabienie organizmu sprawiły, że nawet kilka kroków stanowiło dla niego ogromne wyzwanie. Konieczna stała się intensywna rehabilitacja neurologiczna i ruchowa, która daje szansę na odzyskanie choć części samodzielności.
Mama wymaga całodobowej opieki
Renata przebywa obecnie w domu pomocy społecznej, gdzie zapewniono jej stałą opiekę oraz rehabilitację. Kobieta częściowo odzyskała świadomość. Zdarzają się dni, kiedy nawiązuje kontakt z rodziną, jednak jej stan pozostaje bardzo ciężki.
Rehabilitacja odbywa się od poniedziałku do piątku. Kobieta jest regularnie pionizowana, wykonuje ćwiczenia i otrzymuje niezbędne leki. Wszystko po to, aby zapobiec pogłębianiu się przykurczów i dalszemu pogorszeniu jej stanu zdrowia.
Koszty pobytu Renaty w placówce przekraczają 7 tysięcy złotych miesięcznie. Część tej kwoty pokrywana jest z renty, jednak pozostałe wydatki muszą ponosić dzieci. To ogromne obciążenie finansowe, szczególnie w obliczu kolejnej tragedii, która dotknęła rodzinę.
Tata wrócił do domu. Walka o mamę nadal trwa
W październiku 2026 roku rodzina przekazała pierwsze dobre wiadomości dotyczące Jarosława. Po czterech miesiącach pobytu w szpitalu mężczyzna trafił do centrum rehabilitacji, gdzie przez półtora miesiąca odzyskiwał siły i uczył się na nowo podstawowych czynności niezbędnych do samodzielnego życia.
Dzięki wsparciu darczyńców Jarosław mógł skorzystać z rehabilitacji, która przyniosła widoczne efekty. Obecnie przebywa już w domu. Z dnia na dzień jego stan się poprawia, a mężczyzna odzyskuje samodzielność. Nadal jednak przyjmuje leki i pozostaje pod opieką lekarzy specjalistów.
Niestety, sytuacja Renaty nie uległa poprawie. Kobieta wciąż przebywa w domu pomocy społecznej, wymaga całodobowej opieki i intensywnej rehabilitacji. Koszty jej utrzymania nadal stanowią ogromne obciążenie dla rodziny.
„Robimy wszystko, by uratować naszych rodziców”
Dzieci Renaty i Jarosława nie ukrywają, że znaleźli się w niezwykle trudnej sytuacji. Codzienna walka o zdrowie rodziców pochłania ich siły, emocje i środki finansowe.
– Robimy wszystko, by uratować naszych rodziców, ale koszty nas przerastają. Fizycznie, psychicznie i finansowo jesteśmy na granicy. Dlatego z całego serca prosimy, pomóżcie nam! Każda złotówka ma ogromne znaczenie! – apelują.
Rodzina prowadzi zbiórkę na leczenie i rehabilitację Renaty oraz Jarosława Kordysiów za pośrednictwem Fundacji Siepomaga. Zebrane środki mają pomóc w pokryciu kosztów dalszej rehabilitacji taty, całodobowej opieki nad mamą oraz niezbędnego leczenia.
Każde wsparcie może przyczynić się do poprawy jakości życia małżeństwa, które w ciągu zaledwie kilku lat doświadczyło dwóch dramatycznych wydarzeń.
Dzieci Renaty i Jarosława wciąż wierzą, że dzięki solidarności i pomocy ludzi dobrej woli uda się zawalczyć o zdrowie ich rodziców.
Zbiórkę na rzecz Renaty i Jarosława Kordysiów można znaleźć na portalu Siepomaga. Wsparcie finansowe, udostępnienie apelu lub przekazanie 1,5% podatku może pomóc rodzinie w tej trudnej walce.
Chcesz pomóc? KLIKNIJ TUTAJ.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.