Reklama

Reklama

Miasto Terespol nie jest już uznawane za teren zalewowy

Opublikowano: 19 grudnia 2020 13:00
Autor: (McM)

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości - Gdyby nie zostały zmienione, nie wyobrażałbym sobie dalszego rozwoju miasta - mówi burmistrz Terespola o "niebieskich" mapach zagrożenia powodziowego, które lokowały miasto niemal pod wodą.

Reklama

Mapy zagrożenia powodziowego i mapy ryzyka powodziowego - zgodnie z ustawą Prawo Wodne oraz Dyrektywą Powodziową - podlegają przeglądowi. A także, w razie potrzeby, aktualizacji w sześcioletnich cyklach planistycznych. To niezbędne, by na bieżąco oceniać ryzyko powodziowe i planować działania mające na celu ograniczenie negatywnych konsekwencji powodzi.Wody Polskie przygotowują powyższe mapy w uzgodnieniu z wojewodami, dokonują także ich cyklicznych przeglądów i aktualizacji.

Wodny świat
Pierwsze takie mapy dla Terespola zostały podane do publicznej wiadomości w 2015 r. To, co zobaczyli urzędnicy, zmroziło im krew w żyłach. Okazało się, że miasto w ponad 80 procentach ma być terenem zalewowym.
 
- Zupełnie nie wzięto pod uwagę naszych argumentów - tego, że miasto jest praktycznie z każdej strony otoczone albo wałem, albo nasypem kolejowym. Że ma również nowoczesną przepompownię. Kuriozalne było to, że na terenie miasta zaznaczono wyspę Białoruską, ponad 40 ha. Walczyliśmy z tym niezwykle długo - mówi Jacek Danieluk, burmistrz Terespola.
 
To wszystko rodziło poważne konsekwencje. Nie można było sprzedać żadnej działki, gdyż inwestorzy bali się klęski żywiołowej. Było ciężko, trzeba było np. zdobywać operat wodno-prawny.
Udało się przez ten czas sprzedać jedynie dwie nieruchomości.
- Przy inwestycji trzeba było wyłożyć większe pieniądze, bo nie pozwalano wybudować piwnicy, trzeba było podnieść teren. Te utrudnienia trwały długo, stopniowo były coraz mniejsze - wspomina burmistrz.
 
Wreszcie przyszedł ktoś mądry
- Już kilka lat temu mieliśmy zapewnienia, że mapy zostaną zmodyfikowane, trzeba tylko poczekać. W końcu ktoś mądry na właściwym stanowisku zdecydował, że Terespol nie jest terenem zalewowym. Mamy 80 proc. terenów niezalewowych. A 20 proc., między nasypami kolejowymi za wałem, to czasem tereny podmokłe - teren zalewowy. Ale tam nikt się nie buduje - tłumaczy Danieluk.
 
Dodaje, że nie potrafił zrozumieć "jak kilka osób może decydować o rozwoju miasta przygranicznego".
- Gdyby te mapy nie zostały zmienione i nasze argumenty nie trafiły do Wód Polskich, naprawdę nie wyobrażałbym sobie dalszego rozwoju miasta. Dziękuje tym, którzy zdecydowali o normalności - podsumowuje burmistrz.
 
Analiza i modelowanie
Jak tłumaczy Szymon Huptyś, rzecznik prasowy Ministerstwa Infrastruktury, uwagi odnośnie do map zostały uwzględnione w drugim cyklu planistycznym, w ramach ich
przeglądu i aktualizacji.
 
- Wykonano wtedy szereg prac i analiz, które przyczyniły się do uszczegółowienia wyników modelowania hydraulicznego, co było podstawą określenia obszarów zagrożenia powodziowego dla miasta i gminy Terespol. Tym samym spowodowało to zmianę tych obszarów - tłumaczy rzecznik.
Na te zmiany wpłynęło wiele czynników, m.in. uwzględnienie zrealizowanych inwestycji, wprowadzenie dokładniejszych danych dotyczących ukształtowania terenu oraz zmiany metodyczne dotyczące przepływów wód.
 
- Zmiany w modelowaniu wprowadzone podczas aktualizacji map pozwoliły na dokładniejsze odwzorowanie warunków przepływu wód powodziowych, a w efekcie spowodowały zmiany w zasięgu obszarów zagrożenia powodziowego dla miasta i gminy Terespol - dodaje Huptyś.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.