Wojciech Babicz, dyrektor bialskiego WORD, nie ukrywa satysfakcji, że to pracownicy jego ośrodka wyszukali braki w aktualizacji systemu. Najpierw niektórzy kursanci skarżyli się egzaminatorom, że na egzaminie państwowym odpowiedzieli prawidłowo, zgodnie z nowymi przepisami, a wynik wskazywał, że dostali za pytanie 0 pkt. Stwierdzili, iż system nie został poprawiony po zmianie przepisów i pozostały pytania z nieprawidłowymi lub nieaktualnymi odpowiedziami.
- Wyłapywaliśmy błędy na tyle, ile mogliśmy. Sprawa była rozwojowa – powiedział nam dyrektor.
Przykłady błędów w systemie pytań
Jedno z wadliwych pytań brzmiało: "Za które naruszenie przepisów ruchu drogowego policjant zatrzyma prawo jazdy?". W systemie nie było nowej odpowiedzi, że za przekroczenie prędkości o ponad 50 km/h także poza obszarem zabudowanym.
Kandydaci ubiegający o prawo jazdy na ciągnik rolniczy (kategoria T) na pytanie o dopuszczalną prędkość traktora powinni, zgodnie z nowymi przepisami, wskazać, że 40 km/h. W systemie pozostała jednak stara odpowiedź – 30 km/h.
Kilka ekip telewizyjnych i wielu dziennikarzy z portali gościło w bialskim WORD oraz zamieszczało wypowiedzi dyr. Wojciecha Babicza o dużej wpadce ministerstwa. Dyrektor najpierw informował, iż trzeba będzie unieważnić egzaminy dwóch kursantów, którym system zaliczył odpowiedzi (z błędnymi pytaniami i nieaktualnymi przepisami)... Wielu dziennikarzy mówiło o ministerialnym bałaganie, a niektórzy nawet o "burdelu".
Ministerstwo przyznaje się do błędu
Przez kilka kolejnych dni brakowało oficjalnych informacji ministerstwa.
Do soboty Ministerstwo Infrastruktury zachowywało na swojej stronie internetowej i FB dyskrecję o sprawie błędnych egzaminów.
Wreszcie 23 marca na stronie internetowej resortu infrastruktury pojawił się komunikat Komisji do spraw weryfikacji i rekomendacji pytań egzaminacyjnych.
- W wyniku analizy stwierdzono, że systemy teleinformatyczne Wojewódzkich Ośrodków Ruchu Drogowego zawierały pytania egzaminacyjne budzące wątpliwości pod względem ich zgodności z aktualnym stanem prawnym. W ośmiu pytaniach (na 3505 w katalogu pytań losowanych podczas egzaminów) potwierdzono występowanie błędów. Wadliwe pytania zostały niezwłocznie wycofane z systemu, co oznacza, że nie są losowane podczas egzaminów teoretycznych dla kandydatów na kierowców – brzmiało wyjaśnienie.
Potwierdzono, że na poziomie ogólnokrajowym zidentyfikowano 21 osób, które mogły zostać poszkodowane w wyniku zaistniałej sytuacji.
- Są to kandydaci, którzy uzyskaliby pozytywny wynik egzaminu, gdyby poprawne odpowiedzi zostały im uznane. Osoby te zostaną indywidualnie powiadomione o dalszym sposobie postępowania. Zaistniała sytuacja nie powinna mieć miejsca – pod tym wyjaśnieniem podpisał się przewodniczący komisji prof. dr hab. inż. Marcin Ślęzak, który zapewnił, że komisja dołoży starań, aby sytuacja się nie powtórzyła....
Grupa pokrzywdzonych jest większa
W miniony poniedziałek dyr. Wojciech Babicz zauważył jednak na swoim facebookowym profilu, że skala nieprawidłowości jest bardzo duża.
- W Polsce najprawdopodobniej zostanie unieważnionych minimum ponad 1000 egzaminów zakończonych wynikiem negatywnym, jak i również pozytywnym. W naszym ośrodku wykryliśmy 29 osób w Białej Podlaskiej oraz 14 w Łukowie, które na swoim egzaminie wylosowały pytania niepoprawione po zmianach przepisów drogowych po 3 marca br. Ustalamy, w ilu przypadkach miało to wpływ na wynik egzaminu - podsumował Wojciech Babicz.
Zdj. Jarosław Stawiarski, marszałek województwa lubelskiego: Z informacji przekazanych przez dyrektorów WORD wynika, że wadliwe pytania mogły funkcjonować w bazie egzaminacyjnej przez okres co najmniej 14 dni, co może oznaczać znaczną skalę problemu. W konsekwencji marszałkowie województw sprawujący nadzór nad przeprowadzaniem egzaminów państwowych na prawo jazdy będą zobligowani do unieważnienia egzaminów, podczas których nieprawidłowe pytania miały wpływ na wynik z egzaminu, w tym również egzaminów, z których osoby egzaminowane uzyskały wynik pozytywny. Panie Ministrze Dariusz Klimczak to jest kompromitacja, nie potraficie przeprowadzić nawet egzaminu na prawo jazdy - może dlatego, że jakimkolwiek prawem za specjalnie się nie przejmujecie. Do dymisji! (post na profilu marszałka Jarosława Stawiarskiego FB)
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.