Pan Artur Jeż był nie tylko ojcem zawodnika, ale również kibicem Podlasia. W przeszłości pojawiał się na trybunach podczas spotkań zespołu, wspierając syna i razem z nim przeżywając piłkarskie emocje.
Oskar o śmierci taty dowiedział się tuż przed meczem z AKS-em 1947 Busko-Zdrój. Mimo ogromnego bólu zdecydował się wyjść na boisko i pomóc drużynie. Bramkarz wypożyczony z Motoru Lublin przez całe spotkanie wykazał się niezwykłym hartem ducha oraz profesjonalizmem.
W takich chwilach wynik i sport schodzą jednak na dalszy plan. Klub oraz jego społeczność skierowały do młodego bramkarza i jego bliskich słowa wsparcia.
- Oskar, w tych niezwykle trudnych dniach jesteśmy z Tobą - podkreślono w klubowym komunikacie, składając zawodnikowi oraz jego najbliższym szczere wyrazy współczucia.
Dla Oskara piłka nożna była w tym momencie czymś więcej niż sportem. Na trybunach wielokrotnie mógł liczyć na obecność i wsparcie swojego taty. Teraz pozostaną wspomnienia oraz pamięć o człowieku, który z dumą obserwował swojego syna.
Msza Święta Żałobna zostanie odprawiona 25 sierpnia o godz. 13:00 w Kaplicy Cmentarnej przy ul. D.M. Majdanka w Lublinie. Po nabożeństwie nastąpi złożenie zmarłego do grobu.
Niech pamięć o Arturze Jeżu pozostanie z jego bliskimi na zawsze. Dla Oskara jego tata będzie odtąd kibicem, który dopinguje go z nieba.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.