Reklama

Reklama

Skrodziuk: Białej nie zamieniłbym na nic

Opublikowano: śr, 6 maj 2020 08:52
Autor:

Skrodziuk: Białej nie zamieniłbym na nic - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Sport KILKADZIESIĄT "SZYBKICH" Z Przemysławem Skrodziukiem, zawodnikiem Podlasia Biała Podlaska

Reklama

KILKADZIESIĄT "SZYBKICH" Z Przemysławem Skrodziukiem, zawodnikiem Podlasia Biała Podlaska
Białej nie zamieniłbym na nic

Przemek, kim chciałeś zostać w dzieciństwie?

- Chciałem zostać piłkarzem. Marzenia jeszcze nie spełniłem, ale mam na to jeszcze sporo czasu (śmiech - przyp. red.). Nawet jak piłkarzem nie zostanę, to i tak będę szczęśliwy. W końcu gram dla klubu ze swojego miasta.

 

Jak to się stało, że zostałeś piłkarzem?

- Jeszcze nim nie zostałem. Muszę jeszcze trochę nad sobą popracować (śmiech - przyp. red.). Już w szkole podstawowej chciałem trenować piłkę nożną, lecz nie miałem takich możliwości. Po szkole podstawowej rozpocząłem naukę w klasie sportowej w Publicznym Gimnazjum nr 4 w Białej Podlaskiej. Tym samym rozpocząłem swoją przygodę w UKS-ie TOP-54 Biała Podlaska. Pierwsze treningi i występy w drużynie zaliczyłem na obozie w Opalenicy.

 

Ulubiony piłkarz w dzieciństwie?

- Ronaldinho i Jerzy Dudek. Pierwszy był wirtuozem. Każdy mecz był spektaklem jego niesamowitych umiejętności. Szkoda, że jego kariera zakończyła się w taki sposób. Kilka dni temu wyszedł z więzienia. Jerzy Dudek był moim bramkarskim idolem. W czasach dzieciństwa najbardziej lubiłem grać na bramce. Koszulka Dudka była jedną z pierwszych rzeczy, jaką kupiłem za kieszonkowe. Znany na całym świecie "Dudek Dance" chyba jest jedynym rodzajem tańca, jaki mi wychodzi (śmiech - przyp. red.).

 

Ulubiony trener poza Władimirem Geworkianem?

- Miłosz Storto. Trener z ogromną wiedzą, profesjonalista w każdym calu. Człowiek z pasją, oddany drużynie. Dużo się od niego nauczyłem jako zawodnik i jako trener. Praca z takim człowiekiem to była czysta przyjemność.

 

Ulubiony klub?

- Odpowiedź doskonale znasz. Podlasie Biała Podlaska.

 

Drużyna, w której chciałbyś zagrać?

- Podlasie Biała Podlaska na swoim stadionie. I oczywiście Podlasie Biała Podlaska w Ekstraklasie (śmiech - przyp. red.). Jestem jednym z niewielu zawodników, którzy spełnili swoje dziecięce marzenia.

 

Klub, w którym nigdy byś nie zagrał?

- Jest takie powiedzenie "nigdy nie mów nigdy". Wolę się tego trzymać. Życie pisze różne scenariusze. Gram w Podlasiu i życzę sobie, żeby tak zostało do końca mojej przygody z piłką.

 

Najlepszy piłkarz przeciw któremu zagrałeś?

– Nemanja Miletić występujący w rezerwach Korony Kielce. Wracał wtedy po kontuzji i grał jako lewy obrońca. Strzelił bramkę w tym meczu i wywalczył karnego po moim faulu. Robił dużą różnicę w ofensywie Korony.

 

Najlepszy piłkarz w Ekstraklasie?

- Ciężko mi się wypowiedzieć. Nie oglądam zbyt wielu meczów Ekstraklasy, więc nie mam punktu odniesienia. Skoro mam wybrać, niech będzie Jakub Błaszczykowski. Przede wszystkim jest człowiekiem o wielkim sercu i doskonałym przykładem do naśladowania. Sam przytaczam jego osobę swoim wychowankom.

 

Najlepszy piłkarz Podlasia Biała Podlaska?

- Mykhajło Kaznokha. Można powiedzieć, że serce zespołu. Zawsze gra do końca, nigdy nie odpuszcza. Lubi być "pod grą" i doskonale się utrzymuje przy piłce.

 

Piłkarz Podlasia, który może zrobić największą karierę?

- Dominik Marczuk. Niewielu jego rówieśników gra na poziomie trzeciej ligi. Dominik jest pewnym punktem w drużynie. Jest pewny siebie, szybki i cechuje się dobrym "rozumieniem gry". Jeżeli będzie się rozwijał w takim tempie i mocno nad sobą pracował, jeszcze o nim usłyszymy.

 

Którzy piłkarze trzymają szatnię Podlasia?

- Szatnie trzyma "starszyzna" (śmiech - przyp. red.), aczkolwiek nie wiem, czy możemy mówić o starszyźnie. Nie licząc "Miszy", wszyscy mają dwójkę albo jedynkę z przodu.

 

Największy żartowniś w drużynie?

- Olaf Martynek. Potrafi rozluźnić atmosferę, a nawet zdarzy mu się jakaś "wkrętka".

 

Największy imprezowicz?

- Ciężko znaleźć w ogóle jakiegoś imprezowicza (śmiech - przyp. red.). Zwyczajnie nie ma na to czasu. W każdą niedzielę rano mamy treningi pomeczowe. Ciężko byłoby te dwie rzeczy pogodzić.

 

Największy modniś?

- W okresie przygotowawczym trenował z nami Wiktor Kwiatkowski i zostałby w drużynie, gdyby nie oferta z Chin związana z jego pracą w modelingu. Innego typu nie mam.

 

Największy nerwus?

- Ciężki wybór. Jesteśmy chyba w czołówce ligi, jeżeli chodzi o dyskusje z sędziami. Jest kilku chłopaków na równym poziomie i nie wiem, kogo wyróżnić.

 

Największy pantofel?

- Nie występuje. Wszyscy potrafią zachować równowagę (śmiech - przyp. red.).

 

Największy fighter?

– Mykhajło Kaznokha. Nie odstawia nogi, a szczególnie jak ktoś wcześniej "przyostrzy".

 

Którego z zawodników chciałbyś zobaczyć w "Turbokozaku"?

- Kamila Kocoła. Z pewnością pobiłby nie jednego ligowca.

 

Najbardziej pamiętna impreza z kolegami z drużyny?

- Zakończenie rundy jesiennej sezonu 2019/2020. Szczegóły znają tylko nieliczni (śmiech - przyp. red.).

 

Jesteś zwolennikiem czy przeciwnikiem pirotechniki na stadionach?

- Jestem zwolennikiem. Oprawy, gdzie wykorzystywana jest pirotechnika, robią duże wrażenie. Grunt, żeby obchodzić się z pirotechniką w sposób bezpieczny.

 

Co cię denerwuje w działaczach Podlasia?

- Gdyby tak było, powiedziałbym o tym w oczy działaczom. Prasa to nie miejsce na takie rzeczy.

 

Wymarzone miejsce na wczasy?

- Jestem typem domatora, więc nie jest to moja sfera marzeń.

 

Najpiękniejsze miejsce, w którym byłeś?

- Miejsce, w którym jestem teraz, czyli moje miasto. Park Radziwiłła, Plac Wolności, stadion Podlasia, boisko w Sielczyku, łąki, pola, lasy. Tu się wychowałem. Nie oddałbym tego za nic.

 

Ulubiona muzyka?

- Słucham różnych gatunków muzyki. Na pierwszym miejscu jest polski rap, szczególnie taki z przekazem. Nie raz pomagał w trudnych chwilach. Moi ulubieni wykonawcy to: Bezimienni i Lukasyno.

 

Jak sobie radzisz w kuchni?

– Jajecznicę i spaghetti zrobię (śmiech - przyp. red.).

 

Popisowe danie?

- Jajecznica.

 

Ostatnio przeczytana książka?

- "Bioenergetyka i biochemia tlenowego wysiłku fizycznego" oraz "Sport uczy życia". Tę drugą pozycję polecam szczególnie wszystkim rodzicom.

 

Szczególny prezent pod choinką?

- Książka pt. "High Powered Plyometrics". W ostatnim czasie w moich listach do św. Mikołaja widnieją tylko książki.

 

Czym zajmujesz się prywatnie?

- Jestem nauczycielem wychowania fizycznego w Społecznej Szkole Podstawowej w Białej Podlaskiej oraz trenuję dzieci w KS Red Sielczyk.

 

Gdyby nie piłka nożna?

- Byłbym człowiekiem bez pasji i bez większego celu w życiu. Nie wiem, jak mogłoby się to dla mnie skończyć. Cytując Bezimiennych: "Człowiek bez swej pasji to jak dom bez właściciela".

 

Bilet na mecz życia czy bilet w kosmos?

- Oczywiście, że mecz życia. W kosmosie nie da się grać w piłkę.

 

Górskie spacery czy morze?

- Górskie spacery. Aczkolwiek wolałbym bieganie.

 

Na ryby czy na grzyby?

- Na grzyby. Patrząc na moją technikę, mogę stwierdzić, że las to mój drugi dom.

 

Wieś czy miasto?

- Wieś. Cenię sobie spokój.

 

Samotnie czy w tłumie?

- Najlepiej w wąskim gronie przyjaciół.

 

Trzy rzeczy, które weźmiesz na bezludną wyspę?

- Nie wybieram się.

 

Filharmonia czy festyn?

- Festyn, ale filharmonią też nie pogardzę.

 

Dres czy kołnierzyk?

- Zdecydowanie dres.

 

Ulubiona potrawa serwowana przez mamę?

- Kotlet schabowy.

 

Piwo czy whisky?

- Woda mineralna gazowana. Nie piję alkoholu.

 

Nie potrafię żyć bez...

- Boga, rodziny, przyjaciół i piłki.  

 

Wam pierwszym to powiem?

- Najlepszym piłkarzem, z jakim kiedykolwiek grałem, jest Mateusz Cydejko. Nawet pomimo tego, że nigdy nie podawał piłki po moim obiegu.

 

Miejsce urodzenia?

- Biała Podlaska.

 

Numer buta?

- 42.

 

Samochód?

- Citroen C5.

 

Żona/dziewczyna/dzieci?

- Chłopak do wzięcia (śmiech - przyp. red.).

 

Ulubiona potrawa?

- Filet z piersi kurczaka.

 

Czego nie wziąłbyś do ust?

- Fasola i wszystkie dania z nią związane.

 

Wykształcenie?

- Wyższe.

 

Hobby?

- Sport i praca z dziećmi.

 

Ksywa?

- Skrodek.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.