Pierwszy etap budowy stadionu, który obejmował trybunę słoneczną, parking oraz halę sportową, miał kosztować 41 mln zł. Dotacje na inwestycję w kwocie 10 mln zł przyznało miastu w 2017 roku Ministerstwo Sportu i Turystyki. W grudniu ubiegłego roku, prezydent Michał Litwiniuk zdecydował się zerwać umowę z wykonawcą inwestycji. Chodziło m.in. o kilkumiesięczne opóźnienia w przebudowie stadionu oraz brak ubezpieczenia OC inwestycji. Wykonawca nie płacił też podwykonawcom. Komornik zajął około 2 mln 100 tys. zł. Wykonawca zostawił plac budowy: rozkopany teren. Litwiniuk podczas spotkania 26 czerwca w urzędzie miasta z radnymi oraz kibicami, najpierw przypominał o odstąpieniu umowy z wykonawcą.
Będzie skromniejszy stadion
- Firma narażała miasto na straty. Nie jesteśmy jedynym samorządem, który zmierzył się z tą firmą. Miałem obowiązek wykonać inwentaryzację, by ochronić budżet przed ewentualnymi roszczeniami. Musiało to tyle trwać, bo to są poważne prace. Ona pozwalała na rozliczenie się z podwykonawcami, którymi firma s-sport nie płaciła - mówił prezydent.
Pierwsze konkrety padły. Prezydent zapewnia, że musi być m.in. dobrej jakości murawa, oraz hala dla Zespołu Szkół Zawodowych nr 1.
- Musimy też stworzyć niedużą, kameralną trybunę na około 1500 miejsc, z szatniami i zapleczem organizacyjnym, która na stan dzisiejszego zapotrzebowania odpowiadałaby bialskiemu środowisku sportowemu - zapowiadał prezydenta miasta.
(…)
Więcej w elektronicznym (CZYTAJ TUTAJ) i papierowym wydaniu Wspólnoty (dostępnym w punktach sprzedaży).