Wieść o tej tragedii obiegła w miniony wtorek, 5 lutego, cały kraj. Gdy tego dnia po południu strażacy, na prośbę krewnych, którzy nie mogli skontaktować się z bliskimi, wyłamali drzwi mieszkania, na ratunek było już za późno.
- Rodzin państwa K. powiadomiła nas, że nie mają z nimi kontaktu, co ich zaniepokoiło – informuje Marcin Zagórski, rzecznik policji w Mińsku Mazowieckim.
(…)
Więcej w elektronicznym (CZYTAJ TUTAJ) i papierowym wydaniu Wspólnoty (dostępnym w punktach sprzedaży).