reklama

Wojenka nie do ugaszenia? Starosta zadeklarował mediacje

Opublikowano:
Autor: Marek Pietrzela

Wojenka nie do ugaszenia? Starosta zadeklarował mediacje - Zdjęcie główne
Autor: OSP Janów Podlaski (FB)/archiwum

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Informacje bialskieOburzeni szykanami i oskarżeniami o rzekome kombinacje na paliwie strażacy OSP Janów Podlaski zapowiadają wyjaśnienia i wyciąganie konsekwencji za pomówienia oraz liczą na centralne kontrole w gminie. Na sesji bialskiej Rady Powiatu starosta zadeklarował się mediować w janowskiej sprawie.
reklama

Krótką dyskusję na lutowej sesji powiatowej zapoczątkowała radna powiatowa Czesława Caruk z Janowa Podlaskiego broniąca strażaków z OSP KSRG. Przedstawiła decyzje wójta o odmowie zakupu samochodu strażackiego, o wypowiedzeniu użyczenia remizy i wycofaniu OSP z Krajowego Systemu Ratowniczo-Gaśniczego, a nawet skreśleniu z listy szkoleń dwóch strażaków. 

Starosta wywołany do tablicy  

Radna podkreśliła, że dziś janowianie walczą o istnienie jednostki. Zapytała o stanowisko w tej sprawie szefa powiatowego Związku OSP starostę Mariusza Filipiuka i w imieniu 800 mieszkańców Janowa podpisanych  pod petycją prosiła go o zabranie głosu.

- Zostałem poniekąd wywołany do tablicy. To bardzo dobrze. Nie jestem stroną. Strażacy nie zwrócili się do nas po żadną pomoc, o żadne wsparcie – mówił starosta. 

reklama

Dodał, że obecnie jest prowadzone postępowanie w kwestii zbadania dwóch uchwał - czy zostały podjęte zgodnie z prawem.

- Ubolewam nad tym, że ta sytuacja nabrała aż tak dużego rozmiaru. Myślę, że nikomu nie służy, ani strażakom, ani władzom Janowa Podlaskiego. Liczę na to, że dojdzie do zakończenia tego sporu – podkreślił starosta. 

Zapowiedział spotkanie z burmistrzem Janowa. 

- Ta sprawa zaszła za daleko. Będziemy poszukiwać jakiejś formy mediacji - obiecał.

Działacz, którego opinie uderzyły w OSP  

Głos zabrał jeszcze radny Czesław Pikacz, członek Zarządu Powiatu Bialskiego i członek Zarządu Głównego Związku OSP.

- Cały szkopuł tutaj, który przedstawiła radna, że nie będzie w janowskiej straży dobrze, dopóki Grzegorz Kaczmarek będzie zarządzać OSP i tym zarządem - stwierdził. 

reklama

Przyznał, że poszedł tam, "aby w miarę społecznie naprawić tę OSP"... Przekonywał, iż nie zastał żadnych aktów prawnych, nie było umowy pomiędzy OSP i gminą.

- Jest pytanie, na jakiej zasadzie wójt, a teraz burmistrz, wydaje pieniążki na OSP? – pytał retorycznie, rzucając cień na OSP i gminę. 

Zarzucał też brak rozliczeń paliwa w OSP, bo nie wypełniano tam papierowych kart pracy pojazdów i sprzętu.

- Ja osobiście po roku przepracowanym w Janowie Podlaskim nie widzę jakiejś współpracy z tym zarządem i prezesem, żadnej współpracy, aby było coś lepiej – zawyrokował radny.

W piątek otrzymaliśmy informację ze Starostwa Powiatowego, że spotkanie starosty z burmistrzem zostało przełożone na obecny tydzień.

Prezes janowskiej OSP KSRG Grzegorz Kaczmarek powiedział nam, że strażacy są oburzeni na wystąpienie radnego Czesława Pikacza. Analizują je prawnicy.

reklama

 - Strażacy wypełniali karty paliwowe na komputerze, a nie na papierkach. Namawiano kierowcę na fałszowanie sprawozdań i spuszczanie paliwa ze zbiorników, gdyż ustalono złe normy – podkreślił prezes. 

Jeden ze strażaków powiedział nam, że wkrótce zaczną się kontrole dotyczące nieprawidłowości, na które mieli nie godzić się strażacy.

W obronie janowskiej OSP występuje portal poświęcony strażakom "Remiza", który jest popularny wśród ochotników.

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
logo