Uchwała składała się zaledwie z dwóch zdań, które stanowią zmianę statutu. W jednym podana jest pełna nazwa, jaką ma używać DPS na pieczątkach, tablicach i formularzach. Drugie brzmi z błędem gramatycznym:
"Dom posiada 52 miejsc dla osób przewlekle chorych, z tego 1 przeznaczone na świadczenie usług wsparcia krótkoterminowego w formie pobytu całodobowego".
W trybie ekspresowym
Prawnicy Lubelskiego Urzędu Wojewódzkiego sprawdzający dzieło samorządu zakwestionowali postanowienie Rady Powiatu, że uchwała wchodzi w życie z dniem podjęcia. W ocenie organu nadzoru takie określenie terminu wejścia w życie uchwały istotnie narusza przepisy. Zdaniem prawników wojewody, takie zmiany mogą wejść w życie najwcześniej po 14 dniach od ogłoszenia.
Wyjaśnili, że w ocenie organu nadzoru uchwała w sprawie nadania statutu jednostce organizacyjnej powiatu, jaką jest dom pomocy społecznej, a w konsekwencji także uchwała o zmianie tego statutu, jest aktem prawa miejscowego, podlegającym obowiązkowi publikacji w wojewódzkim dzienniku urzędowym. Adresatem uchwały jest bowiem społeczność lokalna, która posiada prawo do korzystania z usług tej jednostki.
Starosta bronił uchwały
W toku postępowania nadzorczego starosta bialski Mariusz Filipiuk złożył wyjaśnienia. Zaznaczył, że w nowej uchwale dwie zmiany mają charakter wewnętrzny i organizacyjny.
Podkreślił, iż doszło do przekształcenia jednego z miejsc, które funkcjonowało w DPS także przed zmianą. Twierdził, że struktura organizacyjna nie dotyczy uprawnień mieszkańców i zakresu usług.
Zmiana nie mogła być dyskretna
Prawnicy z Lublina uznali, iż przedłożone wyjaśnienia starosty nie mogły zostać uwzględnione. Przywołali kilka uchwał sądów administracyjnych potwierdzających wymóg publikacji zmian w statutach DPS. Zaznaczyli, że nie może być bowiem tak, by pierwotny akt był publikowany w wojewódzkim dzienniku urzędowym, a już zmiana tego aktu została dokonana z dniem podjęcia aktu zmieniającego i w tym dzienniku nie została opublikowana.
Wojewoda lubelski Krzysztof Komorski zakończył uzasadnienie jednoznacznie:
- W tym stanie rzeczy, stwierdzenie nieważności uchwały jest uzasadnione. Na niniejsze rozstrzygnięcie nadzorcze przysługuje skarga do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego.
Będzie zaskarżenie?
Pod koniec ubiegłotygodniowej sesji Rady Powiatu jej przewodniczący Wojciech Mitura tylko nadmienił, że nadeszło pismo wojewody o rozstrzygnięciu nadzorczym.
Głos zabrał adwokat z Międzyrzeca Podlaskiego Jakub Witczak, który jest radcą prawnym w starostwie. Bronił wyjaśnień starosty. Twierdził, iż zmieniane zdania w statucie dotyczyły norm technicznych, wewnętrznych.
- Ta zmiana nie dotyczyła praw mieszkańców i obywateli - mówił mecenas. Powołał się na interpretację w rozstrzygnięciu wojewody kujawsko-pomorskiego w podobnej sprawie:
- Wojewodowie mają dużą uznaniowość. Rozważamy zaskarżenie tego do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Można tę uchwałę podjąć na nowo lub zaskarżyć - zaznaczył.
Dodał, że decyzja nastąpi to rozmowach ze starostą, radnymi i urzędnikami.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.