Policjanci terespolskiego komisariatu skontrolowali w środę (4 marca) targowisko miejskie w Piszczacu. Z posiadanych przez funkcjonariuszy informacji wynikało, że sprzedawane są tam elektronarzędzia z podrobionymi znakami towarowymi znanej marki. Funkcjonariusze zwrócili uwagę na stojącego na chodniku mężczyznę oferującego wskazane elektronarzędzia.
Oświadczył, że sam niedawno kupił sprzęt
- Także w aucie, którym przyjechał 36-letni ob. Rumunii policjanci ujawnili i zabezpieczyli „nielegalny towar”. Sprzęt posiadał oznaczenia firmowe, jednak ich wygląd zewnętrzy wskazywał na to, że nie są to produkty oryginalne - informuje nadkom. Barbara Salczyńska-Pyrchla z KMP w Białej Polaskiej. - 36-latek oświadczył, że sam niedawno zakupił sprzęt, by sprzedać go na targowisku.
Podróbki trafiły do depozytu. Trwa szacowanie strat jakie poniosła firma, której znaki towarowe zostały bezprawnie wykorzystane.
Mężczyzna usłyszał już zarzut i przyznał się do winy. Na poczet kar i grzywien policjanci zabezpieczyli od 36-latka gotówkę. Zgodnie w Ustawą - prawo własności przemysłowej przestępstwo to zagrożone jest karą do 2 lat pozbawienia wolności.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.