Kontynuacja historycznej misji
Projekt „Harcerskie Skrzydła – Śladami Tadeusza Koca” to zwieńczenie szeroko zakrojonych działań, które drużyna zrzeszająca młodzież z Białej Podlaskiej, Międzyrzeca Podlaskiego i Radzynia Podlaskiego rozpoczęła już w 2025 roku. Wtedy to delegacja harcerzy uczestniczyła w uroczystościach 85. rocznicy Bitwy o Anglię w brytyjskim Northolt, upamiętniając pilotów Dywizjonu 303 oraz nawiązując cenne relacje z polonijnym harcerstwem w Anglii.
Inicjatywa nabrała tempa. W czasie tegorocznych ferii zimowych zorganizowano wyprawę do Rumunii, poszerzając współpracę z tamtejszą Polonią. Harcerze aktywnie edukowali również innych – prowadzili prelekcje w szkole polonijnej w Wilnie oraz wśród młodzieży z Białej Podlaskiej i Międzyrzeca Podlaskiego. Odbyli wizytę studyjną w Lotniczej Akademii Wojskowej w Dęblinie. Działania te spotkały się z ogromnym zainteresowaniem, a materiały w samych tylko mediach społecznościowych drużyny wygenerowały ponad 100 tysięcy odsłon.
Zapomniany bohater z Grabanowa
Głównym powodem, dla którego młodzi ludzie wyruszają na szlak, jest chęć przywrócenia pamięci o Tadeuszu Kocu. Ten urodzony w Grabanowie pod Białą Podlaską pilot był absolwentem Akademii Bialskiej oraz słynnej dęblińskiej „Szkoły Orląt”. Walczył w Polskich Siłach Powietrznych na Zachodzie, był pilotem, a później trzynastym dowódcą legendarnego Dywizjonu 303 oraz autorem książki „303 – Mój Dywizjon”.
Jego losy to gotowy materiał na film sensacyjny. W lutym 1943 roku samolot Koca został zestrzelony nad kanałem La Manche. Zamiast trafić do niewoli, pilot rozpoczął brawurową ucieczkę przez okupowaną Francję. Przemierzając trasę od Dunkierki, przez Paryż i Pireneje, aż do San Sebastián i Madrytu, dotarł do Hiszpanii w zaledwie 10 dni. Cała operacja – od zestrzelenia do zameldowania się z powrotem w macierzystej jednostce – zajęła mu zaledwie 18 dni. Był to absolutny rekord wśród alianckich lotników podczas II wojny światowej.
Ponad 1000 kilometrów pieszo i pociągiem
Wyprawa zaplanowana jest na 18-30 sierpnia. Uczestnicy pokonają ponad 1000 kilometrów, wiernie odtwarzając kluczowe etapy drogi swojego bohatera. Projekt ma charakter edukacyjny, wychowawczy i historyczny.
Plan trasy przedstawia się następująco:
- Rozpoczęcie wyprawy w Dunkierce, skąd harcerze wyruszą pieszo do Saint-Omer i Arras.
- Przejazd autobusem z Arras do Paryża.
- Pobyt w stolicy Francji obejmie wizytę na Sorbonie, w Bibliotece Polskiej oraz w dzielnicy łacińskiej, w której w czasie wojny ukrywał się Tadeusz Koc.
- Spotkanie z Polonią oraz harcerstwem polonijnym we Francji.
- Przejazd pociągiem na południe, w okolice Saint-Jean-de-Luz.
- Piesza przeprawa przez Pireneje, przekroczenie rzeki Irun oraz granicy francusko-hiszpańskiej.
- Dotarcie do San Sebastián, gdzie w Konsulacie Brytyjskim Tadeusz Koc znalazł schronienie.
Cała podróż będzie szczegółowo dokumentowana w formie dziennika, zdjęć oraz materiałów wideo.
Potrzebne wsparcie
Realizacja tak ambitnego i rozbudowanego logistycznie projektu wiąże się ze sporymi kosztami, które oszacowano łącznie na 45 000 zł. Młodzi wędrownicy nie czekają jednak z założonymi rękami – każdy z dziesięciu uczestników wpłaca na wyjazd 1500 zł. Zgodnie z harcerskim etosem, każdy musi samodzielnie zarobić przynajmniej połowę tej kwoty, aby odciążyć budżet domowy.
Koszty organizacyjne prezentują się następująco:
- Bilety lotnicze i transport w trakcie wyprawy: 25 000 zł
- Zakwaterowanie: 12 000 zł
- Wyżywienie: 4 000 zł
- Materiały programowe: 3 000 zł
- Ubezpieczenie: 1 000 zł
Łączny koszt wyprawy to aż 45 000 zł.
Brakująca kwota to 30 000 zł. Komendant wyprawy, phm. Jakub Chwesiuk HR, zaapelował w liście do instytucji publicznych i sponsorów o pomoc w zebraniu niezbędnych funduszy. Harcerze gwarantują umieszczenie informacji o darczyńcach w relacjach w mediach społecznościowych, materiałach promocyjnych, a także podczas podsumowujących prezentacji i spotkań.
Wszyscy, którzy chcieliby wesprzeć tę wyjątkową, patriotyczną inicjatywę, mogą dokonywać wpłat na dedykowane konto bankowe projektu: 85 1020 1026 0000 1902 0623 4605. Każda złotówka pomoże uchronić od zapomnienia niesamowitą historię człowieka, który udowodnił, czym jest prawdziwa odwaga i miłość do Ojczyzny.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.