Wyruszyli w nocy
Przygoda rozpoczęła się nietypowo, bo już o 2:00 w nocy. Mimo tak wczesnej pory, uczniowie wyruszyli w trasę pełni energii i dobrego humoru. Trud zarwanej nocy szybko zrekompensowały pierwsze widoki. Dzień pierwszy upłynął pod znakiem tatrzańskiej klasyki – grupa odwiedziła malowniczą Rusinową Polanę, sanktuarium na Wiktorówkach oraz urokliwą Dolinę Filipka. Po intensywnym marszu nadszedł czas na zasłużony odpoczynek w hotelu. Wieczór przerodził się w radosną integrację pełną gier, zabaw i długich rozmów, co nadało doskonały ton na resztę wyjazdu.
Adrenalina na Dunajcu
Drugiego dnia wycieczka przeniosła się na stronę słowacką, a uczestnicy zamienili górskie buty na kapoki. Głównym punktem programu był rafting przełomem Dunajca – niezwykle malownicza i pełna emocji przeprawa wśród wapiennych skał Pienin.
Po wodnych atrakcjach młodzież spacerowała Wąwozem Leśnickim, odpoczywała przy ognisku w tradycyjnej słowackiej chacie i zwiedzała okolice zabytkowego Czerwonego Klasztoru. Popołudnie zakończył powrót na polską stronę, gdzie na uczestników czekały niezwykłe panoramy Jeziora Czorsztyńskiego i zapory w Niedzicy.
Podziemne cuda
Trzeci dzień stanowił fascynującą lekcję geografii i lokalnych tradycji. Rano grupa zeszła pod ziemię, by podziwiać imponujące stalaktyty i stalagmity w Jaskini Bielańskiej.
Kolejnym przystankiem był Stary Smokowiec – najstarsza osada w słowackich Tatrach. To właśnie tam uczniowie poznali niezwykły i unikalny w skali Europy zawód nosicza (szerpy tatrzańskiego) – wysokogórskiego tragarza zaopatrującego schroniska. Po drodze z powrotem młodzież zatrzymała się na punkcie widokowym w Strednicy, a wieczór upłynął pod znakiem pełnego relaksu w Termach Szaflary.
Z głową w chmurach
Czwarty dzień upłynął pod znakiem idealnej pogody i spektakularnych widoków. Główne atrakcje tego etapu podróży to:
Ścieżka w Koronach Drzew (Bachledka): Po wjeździe gondolą uczestnicy spacerowali wysoko nad ziemią, docierając do 32-metrowej wieży widokowej. Najodważniejsi przespacerowali się po adrenalinowej siatce zawieszonej ponad 30 metrów nad ziemią!
Szczyrbskie Jezioro (Štrbské Pleso) – spacer wokół malowniczego jeziora polodowcowego dostarczył zapierających dech w piersiach widoków na szczyty Tatr Wysokich.
Zakopiańskie finał
Ostatni, piąty dzień wyprawy, w całości poświęcono stolicy polskich Tatr. Zanim młodzież wyruszyła w drogę powrotną, miała okazję zgłębić kulturę regionu. W programie znalazły się: Willa Koliba – Muzeum Stylu Zakopiańskiego, Cmentarz na Pęksowym Brzyzku – miejsce spoczynku najwybitniejszych postaci związanych z Podhalem oraz Muzeum Tatrzańskie.
Nie zabrakło również kulinarnych akcentów – obowiązkowych oscypków z żurawiną, które najlepiej smakowały w drodze na Gubałówkę. Ostatnie spojrzenie na Giewont z jej szczytu było idealnym podsumowaniem całego wyjazdu.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.