reklama

Oskarżony o zabicie bialskiego ratownika. Wiemy, co aktualnie dzieje się z nożownikiem

Opublikowano:
Autor: mare

Oskarżony o zabicie bialskiego ratownika. Wiemy, co aktualnie dzieje się z nożownikiem - Zdjęcie główne

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Informacje bialskiePonad rok od zamordowania bialskiego ratownika pogotowia Cezarego Lotkowskiego przez pijanego pacjenta Prokuratura Okręgowa w Siedlcach skierowała do Sądu Okręgowego akt oskarżenia przeciwko Adamowi Cz. zarzucając mu dokonanie zbrodni 25 stycznia 2025 r., w wyniku motywacji zasługującej na szczególne potępienie.
reklama

Ta tragedia wstrząsnęła krajem, a szczególnie środowiskiem ratowników medycznych i lekarzy. Z ustaleń siedleckiej prokuratury wynika, że 25. stycznia 2025 r. w jednym z mieszkań przy ul. Sobieskiego w Siedlcach w imprezie uczestniczyło sześć osób, w tym 59 – letni mieszkaniec Siedlec Adam Cz. Właśnie podczas tej imprezy pijany 59-latek w pewnym momencie źle się poczuł i wkrótce telefonicznie sam powiadomił pogotowie ratunkowe, że potrzebuje pomocy.

Niespodziewany atak niewdzięcznika

Przybyli na miejsce ratownicy medyczni po zbadaniu Adama Cz., z uwagi na ujawnione u niego obrażenia głowy, poinformowali go o konieczności opatrzenia urazu w warunkach szpitalnych. Wtedy Adam Cz. wpadł w szał i z dwoma nożami rzucił się na 64-letniego Cezarego Lotkowskiego, zarazem bialskiego i siedleckiego ratownika medycznego, zadając mu cios w okolice klatki piersiowej. Na skutek odniesionych obrażeń ratownik zmarł w szpitalu po dwóch godzinach.

reklama

Jak opisywał prokurator Bartłomiej Świderski z Prokuratury Okręgowej w Siedlcach, drugi z ratowników Mateusz M., próbował obezwładnić napastnika i wtedy został przez niego zraniony nożem w okolicę prawego nadgarstka. Mimo rany ratownik obezwładnił agresywnego pacjenta, wezwał pomoc i przystąpił do niezbędnych czynności ratujących życie Cezarego Lotkowskiego. Niestety wskutek odniesionych obrażeń bialczanin zmarł.  

Wszczęto śledztwo 

Atakujący ratowników Adam Cz. bezpośrednio po zdarzeniu został zatrzymany i ze względu na stwierdzone u niego obrażenia głowy przewieziony do szpitala pod dozorem funkcjonariuszy Policji. Ustalono, że w chwili zdarzenia miał ponad dwa promile alkoholu w organizmie. Następnego dnia prokuratura w Siedlcach wszczęła śledztwo w sprawie zabójstwa ratownika medycznego i sąd w pełni zaaprobował jej stanowisko, zastosował tymczasowe aresztowanie wobec Adama Cz.

reklama

Na pogrzebie ratownicy z Polski 

  30. stycznia 2025 r. przejmująco wyglądało ostatnie pożegnanie 64-latka. Pod kościół pw. św. o. Pio w podbialskich Rakowiskach, w tej wsi do śmierci mieszkał ratownik, przybyło wtedy około 20. karetek z wielu regionów Polski. W szpalerze stało prawie 100 ratowników i medyków z całej Polski. Podczas uroczystości pogrzebowych w świątyni Wojciech Konieczny, wiceminister zdrowia, obiecał, że resort podejmie działania, aby takich sytuacji było jak najmniej, a odpowiedzialne osoby poniosły wielką odpowiedzialność za zbrodnię. Cezary Lotkowski został pochowany na cmentarzu katolickim w Białej Podlaskiej.

Motywacja zasługująca na szczególne potępienie

Pod koniec lipca rzecznik siedleckiej Prokuratury Okręgowej Krystyna Gołąbek poinformowała o zmianie zarzutów dla podejrzanego. Dodała, że prokurator wystąpił o opinię biegłych lekarzy psychiatrów, celem oceny stanu zdrowia psychicznego Adama Cz. w momencie zbrodni.

reklama

  - Powołani w tej sprawie dwaj biegli psychiatrzy zgodnie wskazali na konieczność objęcia podejrzanego obserwacją psychiatryczną, bowiem na podstawie badania ambulatoryjnego nie byli w stanie wydać opinii w przedmiocie jego zdrowia psychicznego, a więc w przedmiocie poczytalności Adama Cz. w dacie zdarzenia – tłumaczyła rzecznik.

  Sąd skierował Adama Cz. na badanie połączone z obserwacją w oddziale psychiatrii sądowej jednego ze szpitali psychiatrycznych. Prokuratora i biegłych zainteresował fakt, że wtedy Adam Cz. przyznał się do zabójstwa i ataku na drugiego medyka, ale twierdził, że nie pamiętał całego zdarzenia...

Poczytalny, ale uzależniony

 Przed miesiącem do Prokuratury Okręgowej w Siedlcach wpłynęła opinia biegłych, którą analizowano przez kilkanaście dni. Z pierwszych wypowiedzi śledczych wynikało, iż podejrzany o zabójstwo Adam Cz. jest poczytalny.

reklama

Jeszcze w lutym na stronie internetowej Prokuratury Okręgowej w Siedlcach prok. Bartłomiej Świderski poinformował, że w opinii psychiatryczno-psychologicznej biegli nie stwierdzili u Adama Cz. choroby psychicznej, ani upośledzenia umysłowego.

 - Stwierdzili natomiast zespół uzależnienia od alkoholu. Zdaniem biegłych, badany w odniesieniu do czynów, o popełnienie których jest podejrzany, miał zachowaną zdolność do rozpoznania ich znaczenia. W aktualnym stanie psychicznym może on brać udział w toczącym się postępowaniu oraz prowadzić obronę w sposób samodzielny i rozsądny. Nadto biegli wskazali, że zachodzi wysokie ryzyko ponownego popełnienia przez niego czynów podobnych w związku z uzależnieniem od alkoholu – wyjaśnił prokurator Bartłomiej Świderski.

Akt oskarżenia trafił do sądu

W środę siedlecka Prokuratura Okręgowa poinformowała o skierowaniu aktu oskarżenia przeciwko zabójcy ratownika medycznego.

 - Na podstawie zebranych w śledztwie dowodów prokurator zarzucił Adamowi Cz. popełnienie dwóch czynów - zarzut zabójstwa ratownika medycznego Cezarego L oraz zarzut usiłowania zabójstwa drugiego z ratowników medycznych Mateusza M., które to czyny popełnił w zamiarze bezpośrednim oraz w wyniku motywacji zasługującej na szczególne potępienie – podczas niesienia mu pomocy przez pokrzywdzonych, o którą to pomoc sam oskarżony poprosił - poinformował prok. Bartłomiej Świderski.  

Dodał, że Adam Cz. był trzykrotnie przesłuchiwany w tej sprawie. 

- Oskarżony przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów wskazując przy tym, iż nie pamięta zdarzenia z udziałem ratowników medycznych. Wobec Adama Cz. w dalszym ciągu stosowane jest tymczasowe aresztowanie - podkreślił siedlecki prokurator. Zaznaczył, iż czyny zarzucone oskarżonemu zagrożone są karą pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 15 albo karą dożywotniego pozbawienia wolności. 

Pamięć o koledze nie ginie

Ratownicy w wielu regionach pamiętają o ich koledze, który zginął na służbie. 13. października w Światowy Dzień Ratownictwa Medycznego ratownicy medyczni w Białej Podlaskiej uczcili pamięć ich kolegi zabitego przez pacjenta podczas udzielenie mu pomocy. Za zgromadzone poprzez zbiórkę fundusze ufundowali poświęconą śp. Cezaremu Lotkowskiemu tablicę pamiątkową, którą uroczyście odsłonili w to święto.

Upamiętnieniem zabitego ratownika był też zorganizowany niedawno (31. stycznia) w Białej Podlaskiej I Memoriał im. Cezarego Lotkowskiego w Piłce Nożnej z udziałem wielu drużyn, w tym z kilku sąsiednich powiatów.

Zdj. Przy wjeździe na plac Stacji Pogotowia Ratunkowego SP ZOZ w Białej Podlaskiej tablica pamiątkowa ku czci Cezarego Lotkowskiego dowodzi, że koledzy nie zapominają.

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
logo