reklama

Nie wycinajcie starych drzew! Miłośnicy miejskiego ptactwa apelują o rozwagę

Opublikowano:
Autor: Beata Malczuk

Nie wycinajcie starych drzew! Miłośnicy miejskiego ptactwa apelują o rozwagę - Zdjęcie główne

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Informacje bialskieOrnitolog publikujący swoje obserwacje na profilu "Ptaki Białej Podlaskiej" zwraca uwagę na kluczową rolę starych drzewostanów w funkcjonowaniu miejskiej przyrody. Alarmuje, że to właśnie drzewa dziuplaste stanowią podstawę bytowania wielu gatunków ptaków, a ich usuwanie – szczególnie na początku wiosny – niesie poważne konsekwencje.
reklama

Jak zauważa znawca miejskiej awifauny, okres wczesnowiosenny to moment, gdy ptaki przystępują do lęgów lub intensywnie poszukują miejsc gniazdowych. Wycinka w tym czasie oznacza nie tylko utratę siedlisk, ale często bezpośrednie zniszczenie miejsc rozrodu.

- Po uszatce puszczyk to najczęściej spotykana sowa w mieście. Niestety, po wycięciu starych drzew w Parku Radziwiłła prawdopodobnie już tam się nie lęgną. W ramach kompensacji powieszono kilka budek, ale zajęły je kawki – zauważa ornitolog. 

To pokazuje, że sztuczne rozwiązania nie zawsze są w stanie zastąpić naturalne warunki, jakie oferują stare drzewa.

Ekspert zwraca również uwagę na sposób uzasadniania wycinek. 

- Drzewa dziuplaste w Białej Podlaskiej często są wycinane ze względów bezpieczeństwa. Nawet, gdy stoją poza jakimikolwiek ścieżkami czy drogami... - podkreśla, wskazując na potrzebę bardziej wyważonego podejścia i rzetelnej oceny ryzyka.

reklama

Z oburzeniem zareagował także na niedawną wycinkę w pobliżu Wod-Kan. 

- Piękne stare wierzby, gdzie wyprowadzały lęgi dzięcioły zielone, zostały brutalnie zniszczone. Po starym zadrzewieniu, które nikomu i niczemu nie zagrażało, zostały tylko kikuty. Wierzby były mocno rozgałęzione, działka ogrodzona. Jeszcze kilka dni temu robiliśmy transekt (sposób inwentaryzacji elementów środowiska przyrodniczego - przyp. red.) przy samej działce i podziwialiśmy awifaunę z nimi związaną. Ogromna strata dla miejskiej przyrody. Takich drzew jest w mieście mało. Tym bardziej przykre, że stało się to w sezonie lęgowym - relacjonuje.

W komentarzach pod wpisem zawrzało. Internauci zwracają uwagę, że podobne działania prowadzone są w różnych częściach miasta – wszędzie tam, gdzie rosną stare drzewa. Pojawiają się głosy o konieczności większej edukacji i budowania świadomości na temat znaczenia takich siedlisk dla ptaków i całego ekosystemu.

reklama

Beata Jasińska, prezes Wod-Kan potwierdziła, że drzewa zostały wycięte na terenie należącym do spółki, jednak nie odniosła się bezpośrednio do krytyki zawartej w poście. Z kolei Urząd Miasta informuje, że firma dysponowała pozwoleniem wydanym w ub.r., co oznacza, że formalnie przeprowadzono procedurę oceny zasadności wycinki.

Drzewa zostały więc usunięte zgodnie z obowiązującymi przepisami – lub poddane daleko idącej "pielęgnacji". Pozostaje jednak pytanie, czy działania te nie mogły zostać przeprowadzone w sposób bardziej uwzględniający obecność chronionych gatunków, zwłaszcza w tak wrażliwym okresie.

Nie bierzemy małych sów

Na przełomie kwietnia i maja można spotkać na ziemi małe sowy - wyglądają jak puszyste szare kulki. Nie wolno ich zabierać, ewentualnie tylko posadzić gdzieś wyżej. Są obserwowane i karmione przez dorosłe osobniki. Mają pazury i mogą same się wspinać.

reklama

Zdj. Stare drzewa to ostoja dla ptactwa. Niestety, wiele z nich u progu wiosny jest wycinanych ze względów bezpieczeństwa

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
logo