- W roku 2025 w naszej dyrekcji zidentyfikowaliśmy występowanie jemioły rozpierzchłej w sośninach na powierzchni 13,5 tys. hektarów! Najwięcej w lasach na terenie nadleśnictw: Międzyrzec, Lubartów, Rudnik, Janów Lubelski. W lasach z udziałem jodły, jemioła "jodłowa" występuje na powierzchni ponad 2 tys. hektarów, głównie w nadleśnictwach na południu, tj.: Janów Lubelski, Rudnik i Józefów. W drzewostanach liściastych jemioła typowa nie stanowi dużego zagrożenia i spotykana jest jedynie na powierzchni nieco ponad 120 hektarów - informuje Paweł Kurzyna, specjalista wydziału organizacji, komunikacji społecznej i mediów w Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Lublinie.
Zdaniem leśników gwałtowna ekspansja jemioły ma ścisły związek ze zmianami klimatu. Łagodne zimy i długotrwałe okresy suszy osłabiają drzewa, które mają coraz mniejszą zdolność do obrony przed pasożytem. Jemioła pobiera z drzewa wodę i składniki mineralne, a silnie opanowane drzewa często zamierają w ciągu kilku lat.
Problem dodatkowo potęgują ptaki, które skutecznie rozsiewają jemiołę. Jej owoce są chętnie zjadane m.in. przez kosy, kwiczoły, paszkoty, drozdy śpiewaki czy jemiołuszki. Nasiona przenoszone są wraz z odchodami na kolejne drzewa, co sprzyja szybkiemu rozprzestrzenianiu się półpasożyta.
Leśnicy podkreślają, że obecnie nie istnieją skuteczne i praktyczne metody zwalczania jemioły na tak dużą skalę. Działania ograniczają się głównie do usuwania najbardziej zniszczonych fragmentów lasu, gdzie drzewa masowo zamierają i cały drzewostan zaczyna się rozpadać. Choć jemioła nadal pozostaje ważnym elementem przyrody i schronieniem dla wielu gatunków ptaków, jej nadmierne rozprzestrzenianie się staje się jednym z nowych wyzwań dla gospodarki leśnej w regionie.
- Usuwanie jemioły z drzew jest zbyt kosztowne, nie bylibyśmy w stanie tego zrobić. Usuwamy wymarłe drzewa. Problem niestety zwiększa się z każdym rokiem - mówi Adrian Wasiluk, zastępca nadleśniczego w Nadleśnictwie Międzyrzec.
Podobnie jest na obszarze Nadleśnictwa Chotyłów, gdzie widuje się masowo zainfekowane drzewa nie tylko w lasach, ale już także przy drogach czy wśród pól. Półpasożyt atakuje też krzewy w parkach i skwerach.
Zdj. Jemioła pustoszy drzewostany na południowym Podlasiu
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.