Była godz. 20.09, kiedy w miniony poniedziałek do Stanowiska Kierowania Komendanta Miejskiego PSP w Białej Podlaskiej zgłoszono pożar domu jednorodzinnego w Dobryniu Dużym.
- Murowany budynek kryty blachą był objęty ogniem. Siła wybuchu była duża. Powypadały prawie wszystkie okna i ściana garażowa, a także zupełnie uszkodzona była ściana nośna do salonu. Uniemożliwione było wejście do części budynku – poinformował nas kapitan Marek Waszczuk, rzecznik prasowy Komendanta Miejskiego PSP w Białej Podlaskiej.
Dodał, iż właścicielka posesji zgłosiła, że w palącym się budynku znajduje się jej mąż. Strażacy odnaleźli zwęglone ciało mężczyzny. Natrafili także na 11-kilogramową butlę na propan-butan, od której prawdopodobnie zaczęła się tragedia. Kapitan zaznaczył, iż z miejsca akcji ostatni samochód strażacki wyjechał o godz. 2.25.
Zdj. W nocy strażacy wynosili ze zniszczonego domu przedmioty, które ocalały przed ogniem
Prokuratura wyjaśnia
Nadkom. Barbara Salczyńska-Pyrchla, oficer prasowy bialskiej policji, potwierdziła, że w trakcie akcji gaśniczej ujawniono ciało, prawdopodobnie 49-letniego właściciela budynku.- Po zakończeniu działań strażaków pracę na miejscu pożaru rozpoczęły służby śledcze. Czynności wykonywane były pod nadzorem prokuratora, decyzją którego ciało zostało zabezpieczone, celem przeprowadzenia sekcji. Policjanci pod nadzorem prokuratury prowadzą czynności zmierzające do ustalenia przyczyn i okoliczności tego tragicznego zdarzenia – informowała nadkomisarz.
Dodała, że ze wstępnych ustaleń wynika, iż prawdopodobną przyczyną był wybuch gazu.
Zdj. Ruiny po ścianie salonu.
Radość urodzin zmiażdżona przez tragedię
Tamtego poniedziałku, jak wynika z informacji w serwisie społecznościowym, współwłaścicielka tej posesji obchodziła urodziny.- Wybuch gazu, pożar, chwile grozy... i pustka, której nie da się wypełnić słowami. W jednej chwili straciliśmy wszystko – dom, dobytek, poczucie bezpieczeństwa. Ale przede wszystkim – straciliśmy człowieka, którego obecność była naszym filarem. Mój mąż zginął w tym tragicznym zdarzeniu, zostawiając mnie i naszych dwóch synów z rzeczywistością, której nikt nie był w stanie przewidzieć - pani Justyna wspomina okrutny dla rodziny poniedziałek.
Już następnego dnia po tragedii postanowiła walczyć o najbliższych, którzy przeżyli:
- W pożarze straciłam męża i dach nad głową. To, co budowaliśmy latami, przestało istnieć w jednej chwili. Teraz każda pomoc ma ogromne znaczenie. Możesz pomóc: Wpłacając dowolną kwotę – nawet najmniejsza suma ma znaczenie! - apelowała.
Poprzez serwis umożliwiający tworzenie i wspieranie zbiórek Szczytny Cel zwróciła się do ludzi dobrej woli. Podkreśliła, że jeden z jej synów zmaga się z autyzmem.
- Jego świat potrzebuje stabilności, ciszy, znanych miejsc i twarzy. Dziś nie mamy nic znajomego. Tylko zgliszcza i wspomnienia. Dobryń Duży – spokojna miejscowość, która pewnego dnia stała się miejscem nieopisanego bólu – pani Justyna nie kryje swego smutku. Ona niejednokrotnie uczestniczyła w akcjach charytatywnych, wzywała ludzi do pomocy innym w nieszczęściach. Teraz sama musiała wkrótce po tragedii poprosić o wsparcie ludzi dobrej woli.
Zdj. Podczas wybuchu powypadały okna i runęła ściana salonu
Prośba wprost z serca
- Dom nie nadaje się do zamieszkania. Został przejęty przez ogień i zniszczenie – pozostała tylko skorupa tego, co kiedyś nazywaliśmy życiem. Rozbiórka to formalność. Ból – nie do rozbiórki. A wciąż ciąży na nim kredyt w wysokości 200 000 złotych. Został tylko dług... - wyznaje.Pod adresem szczytny-cel.pl/z/grom0a możemy zadeklarować wpłatę na tę akcję pomocy pogorzelcom, czyli pomocy pani Justynie.
- Nie chcemy wracać do tego miejsca. Każdy jego kąt przypomina nam o tragedii, której nie da się wymazać. Potrzebujemy nowego początku, gdzieś indziej – przestrzeni, gdzie możemy zbudować coś od zera. Bez cienia tego, co się wydarzyło. To nie jest łatwa droga. Ale w sercach mamy pamięć, siłę i nadzieję, że jeszcze zaświeci dla nas słońce. Nawet jeśli dziś niebo jest przysłonięte dymem – pani Justyna pisze wprost z serca. W ciągu pierwszych dwóch dni już wpłacono ponad 10 tys. zł na tę zbiórkę. Na spłatę długów i nowy kąt do zamieszkania potrzeba ok. 500 tys. zł.
- Wpłacając dowolną kwotę – nawet najmniejsza suma ma znaczenie! Udostępniając ten post – im więcej osób się dowie, tym większa szansa na wsparcie! Dziękuję każdemu, kto okaże serce. Nigdy nie wiemy, co przyniesie życie – dziś ja proszę o pomoc, ale jutro to Ty możesz jej potrzebować. - podkreśla kobieta, która dotąd pomagała innym, udostępniała posty z akcjami charytatywnymi. Wzywa teraz o pomoc dla siebie:
- Razem możemy więcej!
Zdj. Asp. Marcin Kazimierczak, zastępca oficera prasowego KM PS: W trakcie działań gaśniczych połączonych z jednoczesnym przeszukaniem pomieszczeń strażacy odnaleźli zwęglone ciało mężczyzny. W akcji uczestniczyło 6 zastępów PSP oraz 4 zastępy OSP, łącznie 33 strażaków, zespół ratownictwa medycznego oraz 4 radiowozy Policji. Akcja ratowniczo-gaśnicza trwała ponad 6 godzin. O zdarzeniu został także poinformowany Powiatowy Nadzór Budowlany, ponieważ została naruszona główna konstrukcja budynku.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.