reklama

Biała Podlaska: "Pracownicy banku" przekonali ją, że pieniądze są zagrożone. Kobieta straciła ponad 56 tys. zł

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Biała Podlaska: "Pracownicy banku" przekonali ją, że pieniądze są zagrożone. Kobieta straciła ponad 56 tys. zł - Zdjęcie główne
Autor: KMP Biała Podlaska | Opis: Przelewy miały zostać zablokowane przez bank, a gdy środki będą już bezpieczne, zwrócone właścicielce.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Informacje bialskiePonad 56 tys. złotych straciła 48-latka. Nieznajomi podający się za pracowników banku przekonali ją, że jej pieniądze są zagrożone.
reklama

W tym tygodniu do bialskiej komendy zgłosiła się 48-latka. Odebrała telefon od nieznajomego podającego się za pracownika banku, w którym posiada konto. Poinformował, że na jej dane osobowe został złożony wniosek o kredyt, a on dzwoni w celu weryfikacji wniosku.

Niemal 50 operacji bankowych

- Kiedy 48-latka zaprzeczyła by taki wniosek składała nieznajomy przełączył ją do banku by „wyjaśnić sprawę”. Tam kobieta podającą się za pracownicę departamentu bezpieczeństwa banku oświadczyła, że na koncie pokrzywdzonej dopisane zostało dodatkowe urządzenie do weryfikacji za pomocą którego wykonano niemal 50 operacji bankowych! Oszustka poinformowała, że jeden z nich to przelew zagraniczny, który można zablokować przesyłając pieniądze na konto zagraniczne wskazane przez dział techniczny banku. Sytuacja powtórzyła się przy wykonaniu kolejnego zleconego przelewu - opisuje nadkomisarz Barbara Salczyńska-Pyrchla z KMP w Białej Podlaskiej.

reklama

Pokrzywdzona zatwierdziła przelewy u pracownika infolinii banku. Po każdym przelewie 48-latka otrzymała sms-y -  jak sądziła z banku, że został on zablokowany do czasu zakończenia procesu technicznego. Środki miały bezpiecznie powrócić na konto pokrzywdzonej.

- Sms-y otrzymywane przez pokrzywdzoną podczas rozmów prowadzonych z oszustką pojawiały się w tej samej korespondencji co inne wiadomości bankowe, dlatego była przekonana, że rozmawia z rzeczywistym pracownikiem. Wiadomości uwiarygodniały rozmówcę  i uwierzytelniały każdy zlecony przez oszustkę krok  - dodaje nadkomisarz Barbara Salczyńska-Pyrchla.

Gdy pokrzywdzona zrozumiała, że została oszukana sprawę zgłosiła na policję. Straciła ponad 56 tys. zł. Były to również środki z kredytu odnawialnego, który kobieta otworzyła zgodnie z instrukcjami rzekomej pracownicy.

reklama

Policja ustala sprawców oszustwa. 

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
logo